Nowa strona 1

PODWYŻSZENIA  KRZYŻA  ŚWIĘTEGO

PODWYŻSZENIA  KRZYŻA  ŚWIĘTEGOPODWYŻSZENIA  KRZYŻA  ŚWIĘTEGO

 

zig-zag.prv.pl

 

 

Wielki Post

czas pokuty i nawrócenia.

 

 

Wielki Post trwa 40 dni i rozpoczyna się zawsze w Środę Popielcową. Jej data zależy od daty uroczystości Zmartwychwstania Pańskiego. W Środę Popielcową kapłani na znak pokuty i umartwienia posypują nasze głowy popiołem. Do dobrego przeżycia tego czasu pomagają nam modlitwa, post i jałmużna. W niedziele Wielkiego Postu odprawiane są Gorzkie Żale, a w piątki - nabożeństwa Drogi Krzyżowej. W tym okresie w liturgii nie odmawia się hymnu "Chwała na wysokości Bogu", "Ciebie, Boże, chwalimy" oraz aklamacji "Alleluja". Wspomnienia obowiązkowe, przypadające w czasie Wielkiego Postu, można obchodzić jedynie jako wspomnienia dowolne.

Do okresu Wielkiego Postu nie wlicza się sześciu niedziel, będących - jak w ciągu całego roku - bardziej radosnymi wspomnieniami Zmartwychwstania. Ostatnia niedziela Wielkiego Postu jest nazywana Niedzielą Męki Pańskiej. Rozpoczyna ona okres Wielkiego Postu - czasu bezpośrednio poprzedzającego Święte Triduum Paschalne - święta wielkanocne. Wielki Post kończy się w Wielki Czwartek przed sprawowaną wieczorem Mszą Wieczerzy Pańskiej.

Posypmy głowy popiołem

Od posypania głów popiołem rozpoczyna się w Wielki Post, 40-dniowy okres przygotowania do największego święta chrześcijan Wielkanocy. Tradycyjnemu obrzędowi posypania głów popiołem towarzyszą w Wielką Środę słowa: "Pamiętaj, że jesteś prochem i w proch się obrócisz" albo "Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię". Sam zwyczaj posypywania głów popiołem na znak żałoby i pokuty znany jest w wielu kulturach i tradycjach, często w Starym Testamencie jest też mowa o posypaniu głowy popiołem jako znaku pokuty. W Kościele pierwszych wieków biskup naznaczał w ten sposób jedynie tych, którzy czynili publiczną pokutę i aż do Wielkiego Czwartku byli wyłączeni ze wspólnoty. Z czasem obrzęd ten stał się znakiem postu i pokuty, odprawianej prywatnie przez wszystkich wiernych, w łączności z innymi członkami Kościoła. Dopiero w VIII w. zaczęto sypać popiołem głowy wszystkich - wszak każdy jest grzesznikiem. Pierwsze świadectwa o święceniu popiołu pochodzą z X w. W następnym wieku papież Urban II wprowadził ten zwyczaj jako obowiązujący w całym Kościele. Z tego też czasu pochodzi zwyczaj, że popiół do posypywania głów wiernych pochodził z palm poświęconych w Niedzielę Palmową poprzedzającego roku.



40 dni umartwienia

Wielki Post jest czasem odnowy ducha i nawrócenia. Początkowo było to zaledwie 40 godzin, czyli praktycznie tylko Wielki Piątek i Wielka Sobota. Potem przygotowania zabierały cały tydzień, aż wreszcie ok. V w. czas przygotowania do uroczystości Zmartwychwstania wydłużył się do 40 dni. Liczba 40 stanowi w Piśmie świętym wyraz pewnej dłuższej całości, czasu przeznaczonego na jakieś konkretne zadanie człowieka lub zbawcze działanie Boga. W Wielkim Poście Kościół odczytuje i przeżywa nie tylko czterdzieści dni spędzonych przez Jezusa na pustyni na modlitwie i poście przed rozpoczęciem Jego publicznej misji, ale i trzy inne wielkie wydarzenia biblijne: czterdzieści dni powszechnego potopu, po których Bóg zawarł przymierze z Noem; czterdzieści lat pielgrzymowania Izraela po pustyni ku ziemi obiecanej; czterdzieści dni przebywania Mojżesza na Górze Synaj, gdzie otrzymał on od Jahwe Tablice Prawa.



Post, modlitwa i jałmużna

Hymny liturgiczne następująco wyrażają istotę tego okresu: "Dałeś nam przykład, o Jezu, czterdziestu dni umartwienia; aby w nas ducha odnowić, wymagasz postu i skruchy" albo w innym miejscu: "Jak naród wybrany idziemy za Tobą, nasz Boże i Wodzu, co w słupie ognistym wskazujesz nam drogę pośpiesznej ucieczki z krainy grzechu i śmierci". Czas postu, to specjalny czas ćwiczeń duchowych, pokuty, dobrowolnych wyrzeczeń, takich jak post modlitwa i jałmużna. Modlitwa, szczególnie ta polegająca na rozważaniu Męki Pana Jezusa, pozwala samemu podjąć pracę nad swoim życiem. Post nie ma być zwykłym odchudzaniem się, ale jest poskromieniem swego ciała. Człowiek który potrafi sobie odmówić łakoci, czy jakiegoś dobrego pożywienia, uczy się jak być panem samego siebie. Owocem postu powinna być jałmużna - dzielenie się z potrzebującymi. Jeden ze starożytnych pogańskich filozofów zapisał wiele mówiące słowa: "Kiedy pośród chrześcijan znajduje się biedak, poszczą przez dwa lub trzy dni, a pokarm, który sobie przygotowali, przekazują potrzebującym".



Liturgia postna

"Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię" to słowa Jezusa najczęściej powtarzane przez kaznodziejów przez sześć tygodni Wielkiego Postu. Z liturgii znika radosne "Alleluja", nie śpiewa się w niedzielę hymnu "Chwała na wysokości Bogu", a szaty mszalne są koloru fioletowego. Zakazane jest przyozdabianie ołtarza kwiatami, zaś gra na instrumentach muzycznych dozwolona jest tylko w celu podtrzymania śpiewu. Są i specjalne nabożeństwa wielkopostne - Droga Krzyżowa i gorzkie żale. To wszystko ma nam przypominać o pokucie.
Liturgia Wielkiego Postu skupia się wokół trzech tematów:
- Pokuta i nawrócenie (Środa Popielcowa i większość dni powszednich),
- Chrzest i jego wymagania (Niedziela, zwłaszcza II, IV i V),
- Męka Chrystusa (Niedziela Palmowa i dwa ostatnie tygodnie).

Środa Popielcowa

Odmieńmy sposób życia, pokutujmy w popiele i włosiennicy, pośćmy i płaczmy przed Panem, gdyż Bóg nasz jest pełen miłosierdzia i gotów odpuścić nam nasze grzechy. (Por. Jl 2,13).

Środą Popielcową rozpoczął się czterdziestodniowy okres Wielkiego Postu. Chrześcijanie w tym dniu biorą udział we Mszy św., w czasie której następuje obrzęd poświęcenia i posypania głów popiołem. W Kościele pierwszych wieków biskup naznaczał w ten sposób jedynie tych, którzy czynili publiczną pokutę za bardzo ciężkie grzechy i aż do Wielkiego Czwartku byli wyłączeni ze wspólnoty Kościoła. Jest to zewnętrzny znak rozpoczęcia publicznej pokuty (z języka greckiego "metanoia"- wewnętrzna przemiana człowieka). W trakcie posypywania głów popiołem, kapłan wypowiada słowa z Pisma Świętego. Jeśli usłyszymy: "Prochem jesteś i w proch się obrócisz" (Rdz 3,19), uświadamiamy sobie własną słabość, ułomność, przemijanie. A jeśli: "Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!" (Mk 1,15), przypominamy sobie, ile jeszcze mamy w sobie zła, jaka praca nas czeka.

Raz po raz wraca na kartach Pisma Świętego stwierdzenie, że człowiek jest prochem. Abraham mówi do Boga: "Pozwól, o Panie, że jeszcze ośmielę się mówić do Ciebie, choć jestem pyłem i prochem" (Rdz 18,27) Psalmista wyznaje: "Wie On, z czego jesteśmy stworzeni, pamięta, że jesteśmy prochem" (Ps 103,14). Autor zaś Księgi Koheleta zauważa: "Wszystko idzie na jedno miejsce, powstało wszystko z prochu i wszystko do prochu znów wraca" (Koh 3,20). Dla podkreślenia swej małości, nicości, a także dla uwydatnienia gotowości pokuty, człowiek siada na popiele i posypuje nim głowę. Jozue wraz ze starszymi na znak pokuty posypał prochem głowę (por. Joz 7,6). Król Niniwy usłyszawszy wezwanie pokutne proroka Jonasza, ubrał się w wór i siadł na popiele (por. Jon 3,6). Przyjaciele cierpliwego Hioba, widząc jego doświadczenia i cierpienia, zapłakali i sypali proch na swe głowy (por. Hi 2,12).

Popiół jest także znakiem pokuty za grzechy. Dziś posypanie głów popiołem ma raczej wymiar symboliczny. Ma on nam przypominać Tego, który nie znał grzechu, a którego Bóg "uczynił dla nas grzechem, abyśmy stali się w Nim sprawiedliwością Bożą" (2 Kor 5,21).

Post czterdziestodniowy znany był już w IV wieku, miał on jednak charakter przygotowania do Świąt Wielkanocnych. W tym okresie wyznaczono kilka dni postu połączonych z pewnymi obrzędami. Wielki Post ma charakter realizowania Chrystusowego wezwania do pokuty i nawrócenia.

Teksty czytań mszy celebrowanej w Środę Popielcową nawołują wyraźnie do przemiany życia. "Nawróćcie się do Mnie całym swym sercem, przez post i płacz, i lament", "zarządźcie święty post" - wzywa Bóg słowami księgi proroka Joela (Jl 2,12.15), a święty Paweł nalega: "W imię Chrystusa prosimy: pojednajcie się z Bogiem!" (2 Kor 5,20) Nabożeństwo kończy się ceremonią posypania głów popiołem. Zwyczaj ten, wyrażający głęboki żal i skruchę, znany był już w starożytnym Egipcie, w krajach arabskich oraz w Grecji. Do liturgii Kościoła wprowadzono go w VII wieku; w roku 1091, podczas synodu w Benewencie, papież Urban II uznał ów gest za obowiązkowy element liturgii. Posypując czoła wiernych odrobiną popiołu, uzyskanego ze spalonych ubiegłorocznych gałązek palmowych, kapłan wypowiada zdanie, przypominające o konsekwencji grzechu pierwszych rodziców: "pamiętaj, człowiecze, że prochem jesteś i w proch się obrócisz". Słowa te nawiązują do biblijnej Księgi Rodzaju, a dokładniej - do fragmentu opisującego wygnanie z raju Adama i Ewy (Rdz 3,19). Przyjęcie popiołu oznacza pokorne uznanie słabości ludzkiej oraz gotowość wewnętrznego odrodzenia. Pomocą dla nawracającego się chrześcijanina mogą być praktyki pokutne: post, modlitwa i jałmużna.

W Środę Popielcową obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych i post ścisły (trzy posiłki w ciągu dnia, w tym tylko jeden - do syta). Prawem o wstrzemięźliwości są związani wszyscy powyżej 14. roku życia, a prawem o poście - osoby pełnoletnie do rozpoczęcia 60. roku życia.
 


DROGA KRZYŻOWA

"W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen."

Przyjmij, Trójco Święta, moje rozważanie Drogi Krzyżowej Pana naszego Jezusa Chrystusa na uwielbienie Boskiego Majestatu Twego, na zadośćuczynienie za moje grzechy, na podziękowanie za wszystkie dobrodziejstwa Twoje, oraz na uproszenie łask zbawiennych dla żyjących i na wybawienie dusz w czyśćcu cierpiących.

Daj mi Jezu to poznać, że jesteś moją światłością i drogą a zarazem pobudź mnie do skruchy za grzechy i rozpal mnie miłością Swoją, abym mógł dostąpić łask i odpustów jakie do tego nabożeństwa są przywiązane.

 

Stacja I
Pan Jezus skazany na śmierć

 

 

Ukrzyżuj Go
- krzyczeli;
Piłat podpisał
wyrok śmierci.
Jezu mój niewinny,
za mnie skazany,
zmiłuj się nade mną.

 

 

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie.

Żeś przez Krzyż i Mękę Swoją odkupił świat.


O Jezu mój, cóż to za niepojęta miłość, ta miłość Twoja do mnie. Dla tak nędznego stworzenia, jakim ja jestem, nie dość było cierpieć więzienie, skrępowanie, biczowanie, jeszcze trzeba było, abyś poniósł tak haniebny wyrok. O Panie szczerze żałuję za wszystkie moje grzechy, bo one to skazały cię na śmierć.



"Ojcze nasz...", "Zdrowaś Maryjo...", "Chwała Ojcu...", "Wieczny odpoczynek..."

Któryś za nas cierpiał rany.

Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

 

 

Stacja II
Pan Jezus bierze krzyż na swoje ramiona

 

 

Jezu mój,
ale przecież na krzyżu
umierają złoczyńcy.
Wiem.
Wziąłeś na siebie
grzechy nas wszystkich,
Odkupicielu mój.

 

 

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie.

Żeś przez Krzyż i Mękę Swoją odkupił świat.



Mnie to, a nie Tobie mój Jezu, krzyż ten się należy. Krzyż najcięższy z tylu i tak ciężkich grzechów moich bezbożnie złożony. O dobry Jezu, Zbawicielu mój, daj mi siłę do dźwigania wszystkich krzyży życia mego, na które zasłużyłem grzechami. Spraw, żebym przez całe życie krzyż Twój miłował, a w końcu umarł, trzymając go w dłoniach.



"Ojcze nasz...", "Zdrowaś Maryjo...", "Chwała Ojcu...", "Wieczny odpoczynek..."

Któryś za nas cierpiał rany.

Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

 

 

Stacja III
Pan Jezus upada pod krzyżem

 

 

Jezu mój,
przecież jesteś
Wszechmocny,
a upadasz?
Moja siła jest
w Twoich
upadkach.

 

 

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie.

Żeś przez Krzyż i Mękę Swoją odkupił świat.



O cierpiący Zbawicielu mój, oto przed Tobą stoi grzesznik bardzo wielki. Ile to już razy wpadałem w grzechy, a Tyś mnie zawsze ratował i dźwigał. O Panie, podaj mi teraz dźwigającą świętą rękę Twoją. Wspomóż mnie Jezu, abym już nigdy w życiu nie wpadł w grzech śmiertelny i abym w godzinę śmierci zapewnił sobie zbawienie wieczne.



"Ojcze nasz...", "Zdrowaś Maryjo...", "Chwała Ojcu...", "Wieczny odpoczynek..."


Któryś za nas cierpiał rany.

Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

 

 

Stacja IV
Pan Jezus spotyka Matkę Bolesną

 

 

Matko Bolesna,
wiedziałem,
że przyjdziesz.
Matko,
pomóż mi,
bo ja nie mam siły,
boję się.

 

 

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie.

Żeś przez Krzyż i Mękę Swoją odkupił świat.



O Boski Synu Maryi. O Bożego Syna Matko. Oto przed Wami upokorzony i skruszony wyznaję, że jestem onym zdrajcą, co z grzechów swych uczynił miecz boleści, przeszywający w onej chwili przenajczystsze Serca Wasze. Z całego serca żałuje i do Was obojga o miłosierdzie i o przebaczenie wołam. O Jezu mój miłosierdzia. O Matko Boża miłosierdzia. Abym przy pomocy tak wielkiego miłosierdzia Waszego życie swe zmienił i zasłużył na spotkanie z Wami w niebie



"Ojcze nasz...", "Zdrowaś Maryjo...", "Chwała Ojcu...", "Wieczny odpoczynek..."

Któryś za nas cierpiał rany.

Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

 

Stacja V
Szymon z Cyreny pomaga dźwigać
krzyż Panu Jezusowi

 

 

A ja, Panie,
stoję słaby i drętwy.
Boję się krzyża,
omijam go.
Szymonie,
naucz mnie
dźwigać mój krzyż.

 

 

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie.

Żeś przez Krzyż i Mękę Swoją odkupił świat.



Zbawicielu dobry, wejrzyj na mnie z taką miłością, z jaką spojrzałeś na Szymona, gdy pomagał Ci dźwigać krzyż. Spraw, abym przez cierpliwe znoszenie doświadczeń życiowych, zasłużył sobie na życie wieczne. Daj, abym cierpiąc z Tobą na ziemi, mógł kiedyś również weselić się z Tobą w niebie. Pozwól mi również zrozumieć Panie, jak piękną i miłą dla Ciebie jest sprawą poświęcić się dla bliźnich i wspomagać ich w dźwiganiu krzyża.



"Ojcze nasz...", "Zdrowaś Maryjo...", "Chwała Ojcu...", "Wieczny odpoczynek..."

Któryś za nas cierpiał rany.

Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

 

Stacja VI
Weronika ociera twarz Panu Jezusowi

 

 

Weroniko,
jaka ty jesteś
odważna.
A ja?
Pójdę do ludzi,
otrę im łzy,
bo cierpią i płaczą.

 

 

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie.

Żeś przez Krzyż i Mękę Swoją odkupił świat.



O Jezu mój najboleśniejszy, spraw to, bym podobnie jak św. Weronika odważnie stawał przy Tobie. Naucz mnie wznieść się nad sądy ludzkie, gdy chodzi o wyznanie wiary w Ciebie, gdy chodzi o zachowanie Twoich przykazań. Natchnij mnie także Panie poświęceniem dla bliźnich, byś mógł w duszy mojej wycisnąć swój obraz.



"Ojcze nasz...", "Zdrowaś Maryjo...", "Chwała Ojcu...", "Wieczny odpoczynek..."

Któryś za nas cierpiał rany.

Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

 

Stacja VII
Pan Jezus drugi raz upada pod krzyżem

 

 

 

I co ja zrobię?
Nie umiem
Ci pomóc Panie.
Sam upadam.
Błagam Cię,
pomóż mi powstać.

 

 

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie.

Żeś przez Krzyż i Mękę Swoją odkupił świat.



Panie Jezu Chryste, proszę przez zasługi Twojego drugiego upadku, abyś mnie wspierał swoją łaską we wszystkich trudnościach. Spraw to, bym wszystko czynił zgodnie z Twoją wolą. Umacniaj ducha mego w Sakramencie Pokuty, przyjdź do mnie ze swoją mocą w Komunii świętej, bo tylko z Twoją łaską wszystko mogę, z Twoją pomocą wszystko zwyciężę.



"Ojcze nasz...", "Zdrowaś Maryjo...", "Chwała Ojcu...", "Wieczny odpoczynek..."

Któryś za nas cierpiał rany.

Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

 

 

Stacja VIII
Pan Jezus pociesza płaczące niewiasty

 

 

Nie płaczcie
nade Mną
Nad sobą płaczcie
i nad dziećmi waszymi.
Tak, Panie,
ale już i płakać
nie umiem.

 

 

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie.

Żeś przez Krzyż i Mękę Swoją odkupił świat.



"Nie płaczcie nade mną, córki jerozolimskie, ale nad sobą i synami swoimi. Albowiem, jeśli to się dzieje z drzewem zielonym, to cóż się z uschłym stanie". - Powiedział Pan Jezus. O dobry Zbawicielu, miłośniku ludzi, przestrzeż zbawiennie i moje serce, bym nie zginął w grzechach swoich. Wyrwij mnie z ciasnego kręgu miłości własnej, bym za Twoim przykładem umiał myśleć o bliźnich nawet wtedy, gdy sam iść będę drogą cierniową. Naucz mnie nie tylko swoje grzechy opłakiwać, ale także innym wypraszać modlitwą i cierpieniem miłosierdzie.



"Ojcze nasz...", "Zdrowaś Maryjo...", "Chwała Ojcu...", "Wieczny odpoczynek..."

Któryś za nas cierpiał rany.

Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

 

 

Stacja IX
Pan Jezus po raz trzeci upada pod krzyżem

 

 

A ja ile razy upadłem?
Już nie policzę.
Tylko Ty jesteś,
Jezu, miłosierny
i zawsze mi
przebaczasz.
Jezu, ufam Tobie!

 

 

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie.

Żeś przez Krzyż i Mękę Swoją odkupił świat.



Wszechmocny, wieczny Boże, który swoją potęgą utrzymujesz niebo i ziemię, któż tak ciężko Cię obalił? Niestety, moje to powtarzane upadki i złości. Ja to, przydając grzech do grzechu, dodawał boleść do boleści Twoich. Błagam Cię przez to Jezu, przez zasługę Twojego upadku, podaj mi rękę i dźwignij mnie swoją łaską, oczyść mnie z grzechu i umocnij ducha mego, by mnie pokusa na nowo nie zwyciężyła.



"Ojcze nasz...", "Zdrowaś Maryjo...", "Chwała Ojcu...", "Wieczny odpoczynek..."

Któryś za nas cierpiał rany.

Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

 

 

Stacja X
Pan Jezus z szat obnażony

 

 

Nie wstydź się, Panie.
To za moją
bezwstydność.
Ty jesteś
dla mnie
zawsze Święty.

 

 

 

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie.

Żeś przez Krzyż i Mękę Swoją odkupił świat.



Zbawicielu drogi, publicznie obnażony i zawstydzony, wycierpiałeś za mnie niewypowiedzianą wprost hańbę. Pozwól mi zrozumieć, że moje ciało i bliźnich tak jak Twoje jest świątynią Boga, której nie godzi się znieważać brakiem wstydliwości. Przypomnij mi, o Panie, Twoją postawę pełną pokory, gdy będzie chodziło o moją cześć. Pozwól mi pozostać sprawiedliwym, spokojnym i zaufać Tobie.



"Ojcze nasz...", "Zdrowaś Maryjo...", "Chwała Ojcu...", "Wieczny odpoczynek..."

Któryś za nas cierpiał rany.

Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

 

 

Stacja XI
Pan Jezus do krzyża przybity

 

 

Całuję
Twe święte
rany,
Panie mój
ukrzyżowany.
Ulituj się
nade mną.

 

 

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie.

Żeś przez Krzyż i Mękę Swoją odkupił świat.



Jezu ukrzyżowany, naucz mnie z miłości ku Tobie ukrzyżować swoje złe skłonności, abym nigdy pod ich wpływem nie zboczył z drogi prawdy i sprawiedliwości. Natchnij mego ducha mocą z wysoka, a w sercu moim roznieć pragnienie wyższych rzeczy, bym się nie lękał trudności i cierpienia, bym mężnie i ochotnie ukrzyżował w sobie wszelką pożądliwość i upodobnił się do Ciebie ukrzyżowanego.



"Ojcze nasz...", "Zdrowaś Maryjo...", "Chwała Ojcu...", "Wieczny odpoczynek..."

Któryś za nas cierpiał rany.

Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

 

 

Stacja XII
Pan Jezus umiera na krzyżu

 

 

Nie umiem Cię tak kochać
jak Twoja Matka,
jak Jan.
Z Magdaleną
stopy Twoje całuję
i obmywam je
łzami.

 

 

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie.

Żeś przez Krzyż i Mękę Swoją odkupił świat.



Panie Jezu Chryste, cóż Ci oddam za miłość Twoją. Wszystko coś miał w naturze ludzkiej poświęciłeś dla naszego odkupienia. daj mi zrozumieć miłość Twoją i wyryj głęboko w moim sercu słowa Apostoła: "Za wszystkich umarł Chrystus, aby ci, którzy żyją, już nie żyli dla siebie, ale dla Tego który za nich umarł". Tak postępując spodziewam się usłyszeć od Ciebie w godzinę śmierci tak upragnione i błogosławione słowa: Dziś ze mną będziesz w raju.



"Ojcze nasz...", "Zdrowaś Maryjo...", "Chwała Ojcu...", "Wieczny odpoczynek..."

Któryś za nas cierpiał rany.

Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

 

 

Stacja XIII
Pan Jezus zdjęty z krzyża

 

 

Józefie
z Arymatei,
Nikodemie,
Matko Bolesna.
On powiedział
że zmartwychwstanie.
Ja tak wierzę!

 

 

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie.

Żeś przez Krzyż i Mękę Swoją odkupił świat.



Święta Matko Odkupiciela, której duszę przeniknął miecz boleści, wyjednaj nam u Syna odpuszczenie grzechów i uproś łaski zbawienia. Pomnij, że Syn Twój oddał ci jako Matce wszystkich, za których przelał Krew Swoją. Okaż się nam Matką, która zna dzieci swoje. Zna ich nędzę, troski i smutki, ich walki, słabości i klęski, a zarazem weź nas w swoją obronę i nieustannie wstawiaj się za nami do Swego Syna, a naszego Pana, który Duszę swoją położył za nas, abyśmy osiągnęli życie wieczne.



"Ojcze nasz...", "Zdrowaś Maryjo...", "Chwała Ojcu...", "Wieczny odpoczynek..."

Któryś za nas cierpiał rany.

Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

 

 

Stacja XIV
Pan Jezus złożony do grobu

 

 

To nic.
Teraz musi
być cisza.
Teraz wszystko
jest odkupione.
On przyjdzie
żywy.

 

 

 

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie.

Żeś przez Krzyż i Mękę Swoją odkupił świat.



Panie Jezu Chryste, drogi Odkupicielu, wysławiamy Cię i dzięki Ci składamy, żeś nas swoją męką i śmiercią odkupił z grzechu, abyśmy mogli otrzymać życie wieczne. Błagamy Cię zarazem, aby męka Twoja wydała w duszach naszych stokrotny owoc, którego wyrazem będzie nasze życie według Twoich przykazań, a w dniu Zmartwychwstania Twego słowa: Pójdźcie błogosławieni Ojca mego, i posiądźcie Królestwo zgotowane wam od założenia świata.



"Ojcze nasz...", "Zdrowaś Maryjo...", "Chwała Ojcu...", "Wieczny odpoczynek..."

Któryś za nas cierpiał rany.

Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

GORZKIE ŻALE

Część I

(Tą część odprawia się w I i IV Niedzielę Wielkiego Postu).

ZACHĘTA

Gorzkie żale przybywajcie,
Serca nasze przenikajcie.

Rozpłyńcie się, me źrenice,
Toczcie smutnych łez krynice.

Słońce, gwiazdy omdlewają,
Żałobą się pokrywają.

Płaczą rzewnie Aniołowie,
A któż żałość ich wypowie?

Opoki się twarde krają,
Z grobów umarli powstają.

Cóż jest, pytam, co się dzieje?
Wszystko stworzenie truchleje!

Na ból męki Chrystusowej
Żal przejmuje bez wymowy.

Uderz, Jezu, bez odwłoki
W twarde serc naszych opoki!

Jezu mój, we krwi ran swoich
Obmyj duszę z grzechów moich!

Upał serca swego chłodzę,
Gdy w przepaść męki Twej wchodzę.

INTENCJA
Przy pomocy łaski Bożej przystępujemy do rozważania męki Pana naszego Jezusa Chrystusa.
Ofiarować ją będziemy Ojcu niebieskiemu na cześć i chwałę Jego Boskiego Majestatu, pokornie Mu dziękując za wielką i niepojętą miłość ku rodzajowi ludzkiemu, iż raczył zesłać Syna swego, aby za nas wycierpiał okrutne męki i śmierć podjął krzyżową. To rozmyślanie ofiarujemy również ku czci Najświętszej Maryi Panny, Matki Bolesnej, oraz ku uczczeniu Świętych Pańskich, którzy wyróżniali się nabożeństwem ku Męce Chrystusowej.
W pierwszej części będziemy rozważali, co Pan Jezus wycierpiał od modlitwy w Ogrójcu aż do niesłusznego przed sądem oskarżenia. Te zniewagi i zelżywości temuż Panu, za nas bolejącemu, ofiarujemy za Kościół święty katolicki, za najwyższego Pasterza z całym duchowieństwem, nadto za nieprzyjaciół krzyża Chrystusowego i wszystkich niewiernych, aby im Pan Bóg dał łaskę nawrócenia i opamiętania.

HYMN


Żal duszę ściska, serce boleść czuje,
Gdy słodki Jezus na śmierć się gotuje;
Klęczy w Ogrójcu, gdy krwawy pot leje,
Me serce mdleje.

Pana świętości uczeń zły całuje,
Żołnierz okrutny powrozmi krępuje!
Jezus tym więzom dla nas się poddaje,
Na śmierć wydaje.

Bije, popycha tłum nieposkromiony,
Nielitościwie z tej i owej strony,
Za włosy targa: znosi w cierpliwości
Król z wysokości.

Zsiniałe przedtem krwią zachodzą usta,
Gdy zbrojną żołnierz rękawicą chlusta;
Wnet się zmieniło w płaczliwe wzdychanie
Serca kochanie.

Oby się serce we łzy rozpływało,
Że Cię, mój Jezu, sprośnie obrażało!
Żal mi, ach, żal mi ciężkich moich złości
Dla Twej miłości!


LAMENT DUSZY NAD CIERPIĄCYM JEZUSEM


Jezu, na zabicie okrutne,
Cichy Baranku od wrogów szukany,
Jezu mój kochany!

Jezu, za trzydzieści srebrników
Od niewdzięcznego ucznia zaprzedany,
Jezu mój kochany!

Jezu, w ciężkim smutku żałością,
Jakoś sam wyznał, przed śmiercią nękany,
Jezu mój kochany!

Jezu, na modlitwie w Ogrójcu
Strumieniem potu krwawego zalany,
Jezu mój kochany!

Jezu, całowaniem zdradliwym
Od niegodnego Judasza wydany,
Jezu mój kochany!

Jezu, powrozami grubymi
Od swawolnego żołdactwa związany,
Jezu mój kochany!

Jezu, od pospólstwa zelżywie
Przed Annaszowym sądem znieważany,
Jezu mój kochany!

Jezu, przez ulice sromotnie
Przed sąd Kajfasza za włosy targany,
Jezu mój kochany!

Jezu, od Malchusa srogiego
Ręką zbrodniczą wypoliczkowany,
Jezu mój kochany!

Jezu, od fałszywych dwóch świadków
Za zwodziciela niesłusznie podany,
Jezu mój kochany!

Bądź pozdrowiony, bądź pochwalony,
Dla nas zelżony i pohańbiony.
Bądź uwielbiony! Bądź wysławiony!
Boże nieskończony!


ROZMOWA DUSZY Z MATKĄ BOLESNĄ

Ach! Ja Matka tak żałosna!
Boleść mnie ściska nieznośna.
Miecz me serce przenika.

Czemuś, Matko ukochana,
Ciężko na sercu stroskana?
Czemu wszystka truchlejesz?

Co mię pytasz? Wszystkam w mdłości,
Mówić nie mogę z żałości,
Krew mi serce zalewa.

Powiedz mi, o Panno moja,
Czemu blednieje twarz Twoja?
Czemu gorzkie łzy lejesz?

Widzę, że Syn ukochany
W Ogrójcu cały zalany
Potu krwawym potokiem.

O Matko, źródło miłości,
Niech czuję gwałt Twej żałości!
Dozwól mi z sobą płakać.

Któryś za nas cierpiał rany,
Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

Któryś za nas cierpiał rany,
Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

Któryś za nas cierpiał rany,
Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

Część II

(Tą część odprawia się w II i V Niedzielę Wielkiego Postu).

ZACHĘTA

Gorzkie żale przybywajcie,
Serca nasze przenikajcie.

Rozpłyńcie się, me źrenice,
Toczcie smutnych łez krynice.

Słońce, gwiazdy omdlewają,
Żałobą się pokrywają.

Płaczą rzewnie Aniołowie,
A któż żałość ich wypowie?

Opoki się twarde krają,
Z grobów umarli powstają.

Cóż jest, pytam, co się dzieje?
Wszystko stworzenie truchleje!

Na ból męki Chrystusowej
Żal przejmuje bez wymowy.

Uderz, Jezu, bez odwłoki
W twarde serc naszych opoki!

Jezu mój, we krwi ran swoich
Obmyj duszę z grzechów moich!

Upał serca swego chłodzę,
Gdy w przepaść męki Twej wchodzę.



INTENCJA


W drugiej części rozmyślania męki Pańskiej będziemy rozważali, co Pan Jezus wycierpiał od niesłusznego przed sądem oskarżenia aż do okrutnego cierniem ukoronowania. Te zaś rany, zniewagi i zelżywości temuż Jezusowi cierpiącemu ofiarujemy, prosząc Go o pomyślność dla Ojczyzny naszej, o pokój i zgodę dla wszystkich narodów, a dla siebie o odpuszczenie grzechów, oddalenie klęsk i nieszczęść doczesnych, a szczególnie zarazy, głodu, ognia i wojny.



HYMN

Przypatrz się, duszo, jak cię Bóg miłuje,
Jako dla ciebie sobie nie folguje.
Przecież Go bardziej, niż katowska, dręczy,
Złość twoja męczy.

Stoi przed sędzią Pan wszego stworzenia,
Cichy Baranek, z wielkiego wzgardzenia;
Dla białej szaty, którą jest odziany,
Głupim nazwany.

Za moje złości grzbiet srodze biczują;
Pójdźmy, grzesznicy, oto nam gotują
Ze Krwi Jezusa dla serca ochłody
Zdrój żywej wody.

Pycha światowa niechaj, co chce, wróży,
Co na swe skronie wije wieniec z róży,
W szkarłat na pośmiech, cierniem Król zraniony,
Jest ozdobiony!

Oby się serce we łzy rozpływało,
Że Cię, mój Jezu, sprośnie obrażało!
Żal mi, ach, żal mi ciężkich moich złości,
Dla Twej miłości!


LAMENT DUSZY NAD CIERPIĄCYM JEZUSEM

Jezu, od pospólstwa niewinnie
Jako łotr godzien śmierci obwołany,
Jezu mój kochany!

Jezu, od złośliwych morderców
Po ślicznej twarzy tak sprośnie zeplwany,
Jezu mój kochany!

Jezu, pod przysięgą od Piotra
Po trzykroć z wielkiej bojaźni zaprzany,
Jezu mój kochany!

Jezu, od okrutnych oprawców
Na sąd Piłata, jak zabójca szarpany,
Jezu mój kochany!

Jezu, od Heroda i dworzan,
Królu niebieski, zelżywie wyśmiany,
Jezu mój kochany!

Jezu, w białą szatę szydersko
Na większy pośmiech i hańbę ubrany,
Jezu mój kochany!

Jezu, u kamiennego słupa
Niemiłosiernie biczmi wysmagany,
Jezu mój kochany!

Jezu, przez szyderstwo okrutne
Cierniowym wieńcem ukoronowany,
Jezu mój kochany!

Jezu, od żołnierzy niegodnie
Na pośmiewisko purpurą odziany,
Jezu mój kochany!

Jezu, trzciną po głowie bity,
Królu boleści, przez lud wyszydzany,
Jezu mój kochany!

Bądź pozdrowiony, bądź pochwalony,
Dla nas zelżony, wszystek wykrwawiony.
Bądź uwielbiony! Bądź wysławiony!
Boże nieskończony!


ROZMOWA DUSZY Z MATKĄ BOLESNĄ

Ach, widzę Syna mojego
Przy słupie obnażonego,
Rózgami zsieczonego!

Święta Panno, uproś dla mnie,
Bym ran Syna Twego znamię
Miał na sercu wyryte!

Ach, widzę jako niezmiernie
Ostre głowę rani ciernie!
Dusza moja ustaje!

O Maryjo, Syna swego,
Ostrym cierniem zranionego,
Podzielże ze mną mękę!

Obym ja, Matka strapiona,
Mogła na swoje ramiona
Złożyć krzyż Twój, Synu mój!

Proszę, o Panno jedyna,
Niechaj krzyż Twojego Syna
Zawsze w sercu swym noszę!

Któryś za nas cierpiał rany,
Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

Któryś za nas cierpiał rany,
Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

Któryś za nas cierpiał rany,
Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!


Część III

(Tą część odprawia się w III Niedzielę Wielkiego Postu i w Niedzielę Palmową).

ZACHĘTA

Gorzkie żale przybywajcie,
Serca nasze przenikajcie.

Rozpłyńcie się, me źrenice,
Toczcie smutnych łez krynice.

Słońce, gwiazdy omdlewają,
Żałobą się pokrywają.

Płaczą rzewnie Aniołowie,
A któż żałość ich wypowie?

Opoki się twarde krają,
Z grobów umarli powstają.

Cóż jest, pytam, co się dzieje?
Wszystko stworzenie truchleje!

Na ból męki Chrystusowej
Żal przejmuje bez wymowy.

Uderz, Jezu, bez odwłoki
W twarde serc naszych opoki!

Jezu mój, we krwi ran swoich
Obmyj duszę z grzechów moich!

Upał serca swego chłodzę,
Gdy w przepaść męki Twej wchodzę.

INTENCJA

W tej ostatniej części będziemy rozważali, co Pan Jezus wycierpiał od chwili ukoronowania aż do ciężkiego skonania na krzyżu. Te bluźnierstwa, zelżywości i zniewagi, jakie Mu wyrządzano, ofiarujemy za grzeszników zatwardziałych, aby Zbawiciel pobudził ich serca zbłąkane do pokuty i prawdziwej życia poprawy oraz za dusze w czyśćcu cierpiące, aby im litościwy Jezus krwią swoją świętą ogień zagasił; prosimy nadto, by i nam wyjednał na godzinę śmierci skruchę za grzechy i szczęśliwe w łasce Bożej wytrwanie.


HYMN

Duszo oziębła, czemu nie gorejesz?
Serce me, czemu całe nie truchlejesz?
Toczy twój Jezus z ognistej miłości
Krew w obfitości.

Ogień miłości, gdy Go tak rozpala,
Sromotne drzewo na ramiona zwala;
Zemdlony Jezus pod krzyżem uklęka,
Jęczy i stęka.

Okrutnym katom posłuszny się staje,
Ręce i nogi przebić sobie daje,
Wisi na krzyżu, ból ponosi srogi
Nasz Zbawca drogi!

O słodkie drzewo, spuśćże nam już Ciało,
Aby na tobie dłużej nie wisiało!
My je uczciwie w grobie położymy,
Płacz uczynimy.

Oby się serce we łzy rozpływało,
Że Cię, mój Jezu, sprośnie obrażało!
Żal mi, ach, żal mi ciężkich moich złości,
Dla Twej miłości!

Niech Ci, mój Jezu, cześć będzie w wieczności
Za Twe obelgi, męki, zelżywości,
Któreś ochotnie, Syn Boga jedyny,
Cierpiał bez winy!


LAMENT DUSZY NAD CIERPIĄCYM JEZUSEM

Jezu, od pospólstwa niezbożnie
Jako złoczyńca z łotry porównany,
Jezu mój kochany!

Jezu, przez Piłata niesłusznie
Na śmierć krzyżową za ludzi skazany,
Jezu mój kochany!

Jezu, srogim krzyża ciężarem
Na kalwaryjskiej drodze zmordowany,
Jezu mój kochany!

Jezu, do sromotnego drzewa
Przytępionymi gwoźdźmi przykowany,
Jezu mój kochany!

Jezu, jawnie pośród dwu łotrów
Na drzewie hańby ukrzyżowany,
Jezu mój kochany!

Jezu, od stojących wokoło
I przechodzących szyderczo wyśmiany,
Jezu mój kochany!

Jezu, bluźnierstwami od złego,
Współwiszącego łotra wyszydzany,
Jezu mój kochany!

Jezu, gorzką żółcią i octem
W wielkim pragnieniu swoim napawany,
Jezu mój kochany!

Jezu, w swej miłości niezmiernej
Jeszcze po śmierci włócznią przeorany,
Jezu mój kochany!

Jezu, od Józefa uczciwie
I Nikodema w grobie pochowany,
Jezu mój kochany!

Bądź pozdrowiony, bądź pochwalony,
Dla nas zmęczony i krwią zbroczony.
Bądź uwielbiony! Bądź wysławiony!
Boże nieskończony!


ROZMOWA DUSZY Z MATKĄ BOLESNĄ

Ach, Ja Matka boleściwa,
Pod krzyżem stoję smutliwa,
Serce żałość przejmuje.

O Matko, niechaj prawdziwie,
Patrząc na krzyż żałośliwie,
Płaczę z Tobą rzewliwie.

Jużci, już moje Kochanie
Gotuje się na skonanie!
Toć i ja z Nim umieram!

Pragnę, Matko, zostać z Tobą,
Dzielić się Twoją żałobą
Śmierci Syna Twojego.

Zamknął słodką Jezus mowę,
Już ku ziemi skłania głowę,
Żegna już Matkę swoją!

O Maryjo, Ciebie proszę,
Niech Jezusa rany noszę
I serdecznie rozważam.

Któryś za nas cierpiał rany,
Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

Któryś za nas cierpiał rany,
Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

Któryś za nas cierpiał rany,
Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!