XXIX NIEDZIELA ZWYKŁA

Ewangelia wg św. Marka (Mk 10, 17-27)

„Gdy Jezus wybierał się w drogę, przybiegł pewien człowiek i upadłszy przed Nim na kolana, pytał Go: „Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?” Znasz przykazania: «Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, nie oszukuj, czcij swego ojca i matkę»”. On Mu rzekł: „Nauczycielu, wszystkiego tego przestrzegałem od mojej młodości”. Wtedy Jezus spojrzał z miłością na niego i rzekł mu: „Jednego ci brakuje. Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną”. Lecz on spochmurniał na te słowa i odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości. Wówczas Jezus spojrzał wokoło i rzekł do swoich uczniów: „Jak trudno jest bogatym wejść do królestwa Bożego”. Uczniowie zdumieli się na Jego słowa, lecz Jezus powtórnie rzekł im: „Dzieci, jakże trudno wejść do królestwa Bożego tym, którzy w dostatkach pokładają ufność. A oni tym bardziej się dziwili i mówili między sobą: „Któż więc może się zbawić?” Jezus spojrzał na nich i rzekł: „U ludzi to niemożliwe, ale nie u Boga; bo u Boga wszystko jest możliwe”.
 

    W czasie swojego nauczania Jezus często podkreślał, że aby osiągnąć doskonałość, potrzebna jest wolność w sprawach materialnych. Ale czy chrześcijanin rzeczywiście powinien być kimś ubogim z wyboru, nędznikiem albo żebrakiem? Syn Boży, mówiąc o ubogim stylu życia, nie żąda od nikogo skrajnego ubóstwa, żebraczego stylu życia. Jezus zdawał sobie doskonale sprawę z tego, że ludzie łatwo uzależniają się od potrzeby posiadania i gromadzenia bogactwa. Dla pieniędzy są w stanie popełnić wiele niegodziwości. Dlatego stawia tak duży nacisk na wolne, niczym nieskrępowane podejście do dóbr materialnych. Bóg dał nam świat, abyśmy go zagospodarowali, uprawiając ziemię i rozwijając się intelektualnie. Musimy jednak uważać, abyśmy nie uzależnili się zbytnio od świata.
BOŻE, DAŁEŚ LUDZIOM ZIEMIĘ, ABY CZYNILI JĄ SOBIE PODDANĄ, A NIE PO TO, BY ZIEMIA CZYNIŁA NAS PODDANYMI SOBIE. PROSZĘ CIĘ O WOLNOŚĆ DUCHOWĄ W SPRAWACH MATERIALNYCH
 

DZIEŃ PAPIESKI W POLSKIM KOŚCIELE
14 października 2018

Dnia 16października 1978 roku, arcybiskup krakowski kardynał Karol Wojtyła jako pierwszy kardynał z Polski, jak również pierwszy po 455 latach biskup Rzymu, niebędącym Włochem, został wybrany na papieża i przybrał imię Jan Paweł II. Od roku 2001 obchodzony jest dzień wdzięczności, łączności duchowej z Ojcem Świętym, Janem Pawłem II i promocji jego nauczania. Przypada w niedzielę przed 16 października – rocznicą wyboru kardynała Karola Wojtyły na następcę Świętego Piotra. Koordynatorem przedsięwzięć jest Fundacja "Dzieło Nowego Tysiąclecia".
W trakcie Dnia Papieskiego zbierane są pieniądze na stypendia dla zdolnej polskiej młodzieży z niezamożnych i ubogich rodzin. Dzień Papieża Jana Pawła II polskie święto obchodzone co roku 16 października, ustanowione przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej w hołdzie papieżowi – Polakowi Janowi Pawłowi II. Równolegle obchodzony jest przez Kościół katolicki w Polsce Dzień Papieski, przypadający w każdą niedzielę poprzedzającą rocznicę wyboru Karola Wojtyły na papieża.

Z Listu Episkopatu Polski na XVIII Dzień Papieski
14. PAŹDZIERNIK 2018

„ PROMIENIOWANIE OJCOSTWA”


Bezsprzecznie ojciec odgrywa istotną rolę w rozwoju osobowości dziecka, pozwalając mu odkryć jego tożsamość płciową, poczucie własnej wartości, a poprzez stawiane wymagania i wyznaczane obowiązki daje mu możliwość usamodzielnienia się w życiu.
Fundamentalny jest również udział ojca w procesie rozwoju wiary dziecka. Kształtuje bowiem ono obraz Boga poprzez przykład zachowań swojego ojca. Nawiązał do tego Ojciec Święty w swoim dziele pt. Dar i Tajemnica: „Nieraz zdarzało mi się budzić w nocy i wtedy zastawałem mojego Ojca na kolanach, tak jak na kolanach widywałem go zawsze w kościele parafialnym.”
Może dlatego też po latach Papież Polak pytał: „A wy, ojcowie, czy umiecie modlić się z waszymi dziećmi, z całą wspólnotą domową, przynajmniej od czasu do czasu? Wasz przykład — prawego myślenia i działania — poparty wspólną modlitwą jest lekcją życia. Pamiętajcie: w ten sposób budujecie silną rodzinę budujecie Kościół”
Przyjęcie daru życia, jak i obowiązek wychowania dziecka, spoczywają zarówno na kobiecie, jak i mężczyźnie. Z jednej strony ojciec nie może być tu wykluczany, z drugiej zaś – sam nie może zwalniać się z tej odpowiedzialności. Dzisiaj, niestety, jesteśmy wielokrotnie świadkami kryzysu tożsamości ojca. Wiąże się on często z kryzysem męskości. Przejawia się przede wszystkim w niedojrzałości duchowej i emocjonalnej, w niezaradności oraz w braku pewności siebie.
Niebezpieczna jest też postawa swobodnego używania życia oraz lęk przed zawieraniem trwałych związków i podejmowaniem decyzji na całe życie. Bolesne konsekwencje dla żony i dzieci rodzi sytuacja, gdy ojciec niejednokrotnie bardziej utożsamia się z wykonywanym zawodem lub firmą niż własną rodziną. Nie można nie wspomnieć w tym miejscu o fizycznym braku ojca w rodzinie spowodowanym przez wyjazd w celach zarobkowych, a „jak uczy doświadczenie, nieobecność ojca powoduje zachwianie równowagi psychicznej i moralnej oraz znaczne trudności w stosunkach rodzinnych”
 

ZAWITAJ KRÓLOWO RÓŻAŃCA ŚWIĘTEGO

Wiek XVI w dziejach Europy to czas, kiedy po raz kolejny jej mieszkańcy mierzą się z zagrożeniem ze strony wojsk muzułmańskich. Tym razem agresorem jest Turcja, która właśnie osiągnęła szczyt swojej potęgi i coraz łapczywiej spogląda na kraje w północnej części basenu Morza Śródziemnego. Narastające z jej strony zagrożenie osiągnęło punkt kulminacyjny na początku lat siedemdziesiątych XVI wieku - gdy papieżem był Pius V, dominikanin. W obliczu ryzyka, że Państwo Kościelne zamieni się w prowincję Imperium Osmańskiego, papież podjął działania polityczne: zawiązał Ligę Świętą, zaczęto zbierać wojska i pieniądze na ich utrzymanie, myśleć o strategii. Nie zaniedbał jednak także strony duchowej i sięgnął po środek sprawdzony przez setki lat praktyki w jego zakonie - skierował do całego Kościoła wezwanie do modlitwy różańcowej w intencji zwycięstwa chrześcijan. Dzień rozstrzygającej bitwy przypadł 7 października 1571 roku, w pierwszą niedzielę miesiąca - dzień, który dominikanie obchodzili jako wspomnienie Maryi Królowej Różańca.
Pod Lepanto w zatoce Korynckiej stanęły naprzeciw siebie dwie potężne morskie armie, a papież i wierni padli na kolana z różańcami w rękach. Podczas modlitwy Pius V miał wizję, w której zobaczył zatokę, gdzie toczyła się walka, a nad nią Maryję patrzącą ze spokojem na zmagania. Matka Boża zapewniła papieża o zwycięstwie. I rzeczywiście - ledwo bitwa się rozpoczęła, ucichł wiatr niekorzystny dla wojsk Ligii Świętej. Mające przewagę liczebną okręty tureckie zostały rozproszone, udało się uciec tylko niewielkiej ich liczbie. Cios był na tyle mocny, że turecka flota nigdy już nie odzyskała swojej świetności. Na pamiątkę tego wydarzenia Pius V ustanowił wspomnienie Matki Bożej Zwycięskiej na 7 października, a dwa lata później papież Grzegorza XIII na pierwszą niedzielę października wyznaczył święto Matki Bożej Różańcowej. Dotyczyło to tylko terenów Państwa Kościelnego, dopóki w XVIII wieku Klemens XI, w podziękowaniu za pokonanie Truków pod Belgradem, nie rozszerzył tego święta na cały Kościół. W XX wieku, w ramach reformy liturgicznej, Pius X przeniósł święto Matki Bożej Różańcowej na 7 października.
Kilkadziesiąt lat wcześniej, w 1883 roku Leon XIII nakazał wpisanie do Litanii loretańskiej wezwania "Królowo różańca". On także, dwa lata później, polecił, by przez cały październik codziennie odmawiano różaniec. I tak dominikański sposób na pokonanie wroga stał się taktyką znaną w całym Kościele. Znaną i wysoko cenioną.


 

PORZĄDEK NABOŻEŃSTW I SPOTKAŃ GRUP PARAFIALNYCH

W czwartek, po Mszy św. wieczornej
o godz. 18.45 spotkanie biblijne
w salce domu parafialnego.