Nowa strona 1

PODWYŻSZENIA  KRZYŻA  ŚWIĘTEGO

PODWYŻSZENIA  KRZYŻA  ŚWIĘTEGOPODWYŻSZENIA  KRZYŻA  ŚWIĘTEGO

 

zig-zag.prv.pl

 
   

ŚWIĘTE  TRIDUUM PASCHALNE
 

Święte Triduum Paschalne Męki i Zmartwychwstania Chrystusa jest szczytem roku liturgicznego.
 

 

WIELKI CZWARTEK

Wielki Czwartek - Msza Krzyżma


Przedpołudniowa Msza św. w Wielki Czwartek jest wyjątkowa. Nie tylko dlatego, że we wszystkich diecezjach odprawiana jest tylko w katedrze i przewodniczy jej biskup. Nie tylko dlatego, że w parafiach Msze św. sprawuje się tego dnia dopiero po południu. Nawet nie tylko dlatego, że wszyscy księża z diecezji, którzy mogą, koncelebrują tę Eucharystię wraz ze swoim biskupem.

Wielkoczwartkowa Msza św. poranna jest wyjątkowa, ponieważ w czasie jej trwania zostają poświęcone oleje liturgiczne dla całej diecezji: olej krzyżma, używany podczas sakramentów bierzmowania, chrztu i kapłaństwa, a także służący do namaszczania poświęcanych kościołów i ołtarzy, oraz olej chorych, używany przy sakramencie namaszczenia chorych.

W znaczeniu biblijnym olej jest symbolem mocy Bożej, namaszczenia przez Ducha Świętego, zdrowia i radości. Pismo Święte mówi o namaszczeniach królewskich, kapłańskich i prorockich. W szczególny sposób został namaszczony Duchem Świętym Mesjasz - Jezus Chrystus. Chcąc jednak lepiej zrozumieć symbolikę tego obrzędu, warto odwołać się do jego pierwotnego znaczenia w obszarze kultury śródziemnomorskiej. Oliwa była zawsze artykułem spożywczym, ale też pielęgnowała skórę, była używana do lampek oliwnych oraz jako lek dezynfekujący rany i łagodzący ból.

Prawie wszystkie zastosowania oliwy w życiu świeckim mają swoje dzisiejsze odniesienie do liturgii. I tak ze względów leczniczych stała się odpowiednią materią do sakramentu namaszczenia chorych. Z tego samego powodu - grzech jest chorobą duszy - używa się oleju przy udzielaniu sakramentu chrztu, który uwalnia od grzechu. Tak jak lampa oliwna daje światło, tak również kapłani, którzy są namaszczani na swój urząd - mają być "światłością świata". Dlatego przy ich wyświęcaniu używa się także olejów.

Liturgia zna trzy rodzaje olejów, którymi się posługuje przy sprawowaniu sakramentów oraz przy innych okazjach: olej chorych, olej katechumenów, używany przy udzielaniu sakramentu chrztu, oraz olej krzyżma. Ten ostatni jest mieszaniną naturalnej oliwy lub oleju roślinnego z wonnościami (najczęściej z balsamem). Krzyżmo różni się od pozostałych olejów swoim najszerszym zastosowaniem w Kościele i jest szczególnie uroczyście poświęcane.

Używane jest przy chrzcie, bierzmowaniu i do święceń kapłańskich. Służy też do namaszczania ołtarza i ścian kościoła. Znaczenie poświęcenia olejów podczas Mszy św. Krzyżma w Wielki Czwartek może być lepiej zrozumiałe po odczytaniu biblijnej symboliki namaszczania. Już w Starym Testamencie namaszczano arcykapłanów, kapłanów, proroków i królów. Ten obrzęd wiązał się od początku z oczekiwanym Mesjaszem. Wskazuje na to imię "Mesjasz", które znaczy dosłownie - "namaszczony".

W każdym przypadku namaszczania zachodzi bardzo wyraźna przemiana. Osoba czy jakiś przedmiot tracą swój dotychczasowy świecki charakter. Zostają włączone do sfery sacrum. Zaczynają pełnić inną, religijną funkcję. Warto o tym pamiętać, uczestnicząc w Wielki Czwartek we Mszy św. Krzyżma albo jednocząc się duchowo z duszpasterzami zgromadzonymi wokół biskupa w katedrze. Jesteśmy namaszczani przy chrzcie tym samym olejem, którym namaszcza się świątynię. Z jednej strony jest to powód do dumy, z drugiej do większej odpowiedzialności za tę nową godność.

Wielki Czwartek - Msza Wieczerzy Pańskiej

 


W kościołach parafialnych odprawia się w Wielki czwartek tylko jedną msze świętą przez cały dzień. Jest to wieczorna msza Wieczerzy Pańskiej. Jest ona pamiątką ostatniej wieczerzy, jaką Jezus spożył wraz ze swymi uczniami w przeddzień Jego męki i śmierci. Tego wieczoru biorąc do rąk chleb i wino przemienił je w swoje ciało i swoją krew, czyniąc z nich pokarm i napój, który ma nam towarzyszyć do końca świata. Ustanawiając w ten sposób sakrament Eucharystii, polecił apostołom, by w przyszłości czynili to na Jego pamiątkę. Tą wyjątkową celebracją rozpoczyna się święte Triduum paschalne, które jaśnieje jako szczyt całego roku liturgicznego.

Z sakramentem Ciała i Krwi Pańskiej Jezus związał w sposób nierozerwalny posługę kapłańską. Właśnie podczas Mszy Wieczerzy Pańskiej, sprawowanej wieczorem w Wielki Czwartek, Kościół świętuje ustanowienie przez Jezusa tych dwóch sakramentów: Eucharystii i kapłaństwa. Radujemy się tego dnia z daru Mszy Świętej, ale jest to także święto dla każdego księdza - dlatego na początku mszy przedstawiciele parafii składają kapłanom swoje życzenia. Trzeba jednak o kapłanach pamiętać też w swoich modlitwach.

Wszystkie gesty i słowa Jezusa, błogosławieństwo chleba i wina nawiązują do żydowskiej tradycji. Jednak Chrystus nadał tej uczcie nowy sens. Mówiąc, że poświęcony chleb jest Jego Ciałem, a wino Krwią, ustanowił Eucharystię, najważniejszy spośród sakramentów Kościoła.

Według Ewangelii św. Jana, w czasie tej wieczerzy Jezus umywał uczniom nogi, dając im przykład pokory i wskazując, że mają być sługami. Czytany w Wielki Czwartek fragment Ewangelii według św. Jana zwraca moją uwagę na służebną postawę Jezusa Chrystusa. Zanim wspólnie z Apostołami zajął miejsce przy stole, "nalał wody do miednicy. I zaczął umywać uczniom nogi i ocierać prześcieradłem, którym był przepasany" (J 13,5) Przez tę czynność Jezus pokazał, że prawdziwa miłość nie polega na wielkich słownych deklaracjach, lecz codziennej prozaicznej służbie bliźniemu. "Jeżeli więc Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wyście powinni sobie nawzajem umywać nogi. Dałem wam bowiem przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem."

Co się stało w Wieczerniku? Nie sposób było zrozumieć słów i działań Chrystusa z Ostatniej Wieczerzy, zanim dokonało się wszystko po kolei: pojmanie, sąd, poniżenie, biczowanie i cierniem koronowanie, niesprawiedliwy wyrok, droga na miejsce straceń, upokarzająca śmierć na krzyżu. Nie sposób było pojąć znaczenia Ostatniej Wieczerzy, zanim Jezus nie powrócił do Wieczernika pokonawszy grzech i śmierć, ze słowami "Pokój wam". To nie męka i śmierć nadaje sens Ostatniej Wieczerzy. To byłoby za mało. Wydarzenia Wielkiego Czwartku nabierają właściwego sensu dopiero w świetle Zmartwychwstania.

Od tamtej chwili słowa "To jest Ciało moje... To jest Krew moja", wypowiedziane zostały miliony razy. Niejednemu spowszedniały. Ileż razy można słuchać, ileż razy można mówić te same zdania i nie stracić pierwotnego zaangażowania?

Można. Można nasłuchiwać ich rzeczywistego brzmienia, brzmienia głosu Chrystusa. Można z nieustanną gorliwością powtarzać słowa i czynności Jezusa, ze świadomością niepowtarzalności wydarzenia. Bo odprawianie Eucharystii, nie jest teatrem, udawanym powtarzaniem. Jest uobecnianiem wciąż na nowo tego samego wydarzenia.

Wielki Czwartek nie jest dniem smutnym. Jest dniem wdzięczności. Za Eucharystię, za kapłaństwo, za możliwość udziału w Tajemnicy...

Po Wieczerzy Jezus razem z apostołami udał się do ogrodu Getsemani.

Ewangelie opisują lęk, jaki Jezus przeżywał przed męką i śmiercią, a równocześnie poddanie się woli Ojca: "Ojcze mój, jeśli to możliwe, niech mnie ominie ten kielich! Wszakże nie jak Ja chcę, ale jak Ty" (Mt 26,39). Po modlitwie Jezus został wydany przez Judasza i aresztowany, a wszyscy apostołowie opuścili Go. W nocy w domu Kajfasza, najwyższego kapłana Wysoka Rada orzekła, że Jezus powinien być skazany na śmierć.
 


Na zakończenie uroczystości czeka nas jeszcze jeden obrzęd: przeniesienie Ciała Chrystusa do specjalnie przygotowanej kaplicy zwanej ciemnicą. Tam do późnych godzin wieczornych wierni uczniowie czuwać będą wraz z Jezusem wspominając jego samotną modlitwę w Ogrójcu, zdradzieckie pojmanie i pierwsze przesłuchania. Już wcześniej podczas mszy po odśpiewaniu hymnu Chwała na wysokości Bogu, milkną dzwony i dzwonki, organy. Dzwonki zastępuje się stukotem drewnianych kołatek. Tabernakulum jest opróżnione i otwarte, gaśnie wieczna lampka, a ołtarz, przy którym jeszcze przed chwilą sprawowano Najświętszą Ofiarę stoi obnażony i pusty. Wchodzimy w czas Bożej męki...

 

Wielki Piątek

 


To dzień męki i śmierci Chrystusa. Kościół rozmyśla nad męką swojego Pana i Oblubieńca, adoruje krzyż, wstawia się do Boga za zbawienie całego świata. Chrześcijanie zachowują post (tylko jeden posiłek do syta) i wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych. Według dawnej tradycji Kościoła, tego dnia nie sprawuje się Eucharystii. W kościołach odbywają się nabożeństwa Drogi Krzyżowej i gorzkich żalów. Nie powinny one jednak przesłonić najważniejszej celebracji. Centralnym momentem dnia jest Liturgia Męki Pańskiej, którą sprawuje się ją zwykle wieczorem.

Kiedy stajemy wobec Krzyża, na którym Jezusa Chrystus oddał życie za zbawienie świata, milczenie wydaje się bardziej stosowne od słowa. Dlatego liturgia Wielkiego Piątku jest pełna powagi, skupienia i ciszy. A swoją pełnię znajduje w adoracji Krzyża. Kiedy celebrans podnosi odsłonięty Krzyż, Kościół milknie. Cisza staje się modlitwą. Przestajemy modlić się językiem. Patrzymy i zaczynamy modlić się sercem.

Wszystko zaczyna się nietypowo. Ministranci i kapłani wychodzą w ciszy do ołtarza. Nie poprzedza ich dzwonek, nie śpiewa się żadnej pieśni. Słychać tylko ich kroki. Po dojściu do ołtarza kapłan nic nie mówi. Po prostu pada na twarz. Wszyscy obecni w Kościele klękają. Wobec zbawczej śmierci Jezusa wszelkie słowa są nieodpowiednie. W tej chwili cisza mówi znacznie więcej. Dziś wspominamy zbawczą mękę i śmierć Bożego Syna, Jezusa Chrystusa. W Jego ranach jest nasze zdrowie...

Chwilę później, po krótkiej modlitwie rozpoczyna się Liturgia Słowa. Pierwsze czytanie to tekst z Księgi proroka Izajasza. Kilka wieków przed wydarzeniami dziś wspominanymi ten prorok mówił o nich wskazując, że Mesjasz będzie cierpiał za nasze grzechy. W drugim czytaniu, z listu do Hebrajczyków, jego autor przypomina nam, że naszemu Arcykapłanowi znany jest nasz ludzki los, bo sam został okrutnie doświadczony. I przez to Jego posłuszeństwo dokonało się nasze zbawienie. Ewangelia natomiast - dziś opowiadanie o męce Pana Jezusa według św. Jana - przypomina nam dokładnie tamte wydarzenia... Po homilii w bardzo uroczystej modlitwie wstawienniczej Kościół poleca Bogu siebie i cały świat, wyrażając w ten sposób pragnienie samego Chrystusa: aby wszyscy byli zbawieni. Szczególnie przejmujące są modlitwy o jedność chrześcijan, prośba za niewierzących i za Żydów.

Kolejną częścią wielkopiątkowego nabożeństwa jest adoracja krzyża. Od dwóch tygodni wszystkie krzyże w kościołach były zasłonięte. Dziś ukazuje się je na powrót wiernym. Kapłan bierze zasłonięty krzyż, odsłania górną jego część i śpiewa: "Oto drzewo krzyża, na którym zawisło zbawienie świata", a wszyscy odpowiadają: "Pójdźmy z pokłonem" i padają na kolana. Po chwili ciszy kapłan odsłania kolejną część krzyża i znów ukazuje nam krzyż na którym zawisł Zbawiciel świata. A my znowu klękamy oddając cześć Temu, który za nas poniósł tę straszną i hańbiącą śmierć. Po chwili kapłan powtarza te same słowa pokazując nam już cały krzyż. A my klęcząc wielbimy naszego Zbawiciela. Księża, a następnie wszyscy wierni podchodzą do krzyża, aby przez przyklęknięcie i symboliczny pocałunek wyrazić osobiste przyjęcie odkupienia. Całości towarzyszy śpiew tradycyjnych pieśni.



Adoracja jest dzisiaj najbardziej właściwą postawą ludzi wierzących. Podchodzimy do Krzyża, aby adorować. Aby adorować Chrystusa Pana, aby adorować Jego święte rany, w których jest nasze zdrowie. Aby adorować Miłość, która nie oszczędziła siebie. Aby adorować Boga, który nie opuścił zagubionego człowieka, ale własnego Syna posłał, aby w Nim nas odzyskać.



Od tej chwili aż do Wigilii Paschalnej krzyż jest najważniejszym punktem w kościele. Przyklęka się przed nim, tak, jak normalnie przyklęka się przed Najświętszym Sakramentem. Po adoracji Krzyża z ciemnicy przynosi się Najświętszy Sakrament i wiernym udziela się Komunii. Po zakończeniu adoracji i obrzędach komunii Najświętszy Sakrament w procesji przenosi się do tzw. grobu.

 

Zwyczaj budowania grobu wywodzi się z Jerozolimy, gdzie wierni gromadzili się w kolejnych miejscach, związanych z męką Chrystusa - aż po miejsce pośmiertnego spoczynku. Udokumentowane ślady istnienia tego obrzędu w Polsce pochodzą z XIII wieku; znany jest on również w Austrii i w Bawarii. Początkowo w grobie składano krzyż przykryty czerwonym ornatem; w latach późniejszych umieszczano tam figurę Jezusa. Najistotniejsze jest wszakże wystawienie monstrancji z Hostią, okrytej białym, przezroczystym welonem. Przeniesienie Eucharystii przypomina zdjęcie z krzyża i pogrzeb Chrystusa. Ostatnia modlitwa przy grobie wskazuje jednak nadzieję: "Chryste, nasze Zmartwychwstanie i Życie, podźwignij nas z grobu grzechów".

 

Wielka Sobota

 


To był koniec świata. Dosłownie. Wszystko, co znaliśmy do tej pory, przestało istnieć, wszystko czym byliśmy, skończyło się. Świat się skończył.

W te Wielkie Trzy Dni świat się skończył, bo zabrakło w nim Boga. W Wielki Czwartek opustoszały wszystkie tabernakula, Potem w Wielki Piątek nasz Bóg umarł i świat się skończył. Bo bez Niego istnieć nie może nic. Absolutnie i zupełnie nic. Kiedy On umarł, wszystko umarło razem z Nim. My też pogrążyliśmy się w śmierci, bo bez Niego nic nie ma w sobie życia.

Dzisiaj zaś, w Wielką Sobotę, nastała wielka cisza. Po tych wielkich wydarzeniach, po końcu świata nastała wreszcie błogosławiona cisza. Wszystko się skończyło i świat pogrążył się w nieogarnionej, świętej ciszy. Pozwól, żeby trwała, pozwól, żeby nic jej nie przerwało. Zostaw wszystko i przyjdź usiąść przy posłaniu Boga, które ktoś nieopatrznie nazwał grobem. Przyjdź i usiądź, a zobaczysz, że Król zasnął. Zobaczysz swojego Boga, który odpoczywa po dziele, którego dokonał. Przyjdź i pozwól, aby ogarnął Cię Jego święty pokój.

Wielka Sobota jest dniem ciszy i oczekiwania. Dla uczniów Jezusa był to dzień największej próby. Według Tradycji apostołowie rozpierzchli się po śmierci Jezusa, a jedyną osobą, która wytrwała w wierze, była Bogurodzica. Dlatego też każda sobota jest w Kościele dniem maryjnym.

W Wielką Sobotę główny ołtarz pozostaje obnażony. Przez cały dzień trwa adoracja Chrystusa złożonego do grobu - jest to czas rozważania śmierci Jezusa oraz Jego zstąpienia do otchłani. To dzień ciszy. Przez modlitwę i post oczekujemy na zmartwychwstanie Pana.

Tajemnicę tego dnia oddaje jeden ze starożytnych tekstów, który w tym dniu jest czytany w porannej liturgii godzin. Nieznany autor tego tekstu tak ją przedstawia: "Wielka cisza spowiła ziemię; wielka na niej cisza i pustka. Cisza wielka, bo Król zasnął, ziemia się przelękła i zamilkła, bo Bóg zasnął w ludzkim ciele, a wzbudził tych, którzy spali od wieków... Idzie, by odnaleźć pierwszego człowieka, jak zgubioną owieczkę. Pragnie nawiedzić tych, którzy siedzą zupełnie pogrążeni w cieniu śmierci; by wyzwolić z bólów niewolnika Adama, a wraz z nim niewolnicę Ewę, idzie On, który jest ich Bogiem i Synem Ewy... Oto Ja, twój Bóg, który dla ciebie stałem się twoim synem... Zbudź się, który śpisz! Nie po to bowiem cię stworzyłem, byś pozostawał spętany w Otchłani. Powstań z martwych, albowiem jestem życiem umarłych".

Kościół powstrzymuje się zupełnie od sprawowania sakramentów. Nie ma tego dnia Mszy świętej. Rezygnacja z Eucharystii, która dla Kościoła jest największym skarbem, to znak ogołocenia i uniżenia Kościoła na wzór Chrystusa. Komunii świętej można udzielać tylko umierającym.

W Wielką Sobotę błogosławi także się pokarmy na stół wielkanocny. Wierni przynoszą w godzinach popołudniowych do kościoła tzw. święcone. Święcenie pokarmów świątecznych jest starym zwyczajem w Kościele. Spożywanie posiłku jest też czynnością świętą, dlatego modlimy się przed i po jedzeniu, a na największe święto Zmartwychwstania święcimy także pokarmy.

Przepełnieni wielkanocną radością, zasiądziemy po Mszy rezurekcyjnej do świątecznego stołu i podzielimy się wzajemną życzliwością przy składaniu sobie życzeń. Nowe życie Zmartwychwstałego Pana symbolizuje poświęcone jajko, którym także dzielimy się wzajemnie.



UROCZYSTOŚCI WIGILII PASCHALNEJ

 

LITURGIA ŚWIATŁA WIGILII PASCHALNEJ ("lucernarium")



W odpowiednim miejscu na zewnątrz kościoła rozpala się ognisko. Na to miejsce udaje się celebrans wraz z wiernymi. Jeden z posługujących niesie świecę paschalną (paschał), jeden tzw. "gwoździe", inny wygaszoną kadzielnicę, pozostali zgaszone świece lub pochodnie. Po dojściu do płonącego ogniska celebrans wypowiada wprowadzenie do Liturgii (wzór zawarty w Mszale, s.151). Już w nim wyraźnie powinny paść słowa, określające paschalny, tj. dynamiczny charakter obchodzonego tej nocy wydarzenia - wzorcowe wprowadzenie z Mszału ujmuje go w następujący sposób: "Drodzy bracia i siostry, w tę najświętszą noc, w którą nasz Pan Jezus Chrystus przeszedł ze śmierci do życia, Kościół wzywa swoje dzieci... aby zgromadziły się na czuwanie i modlitwę...". Następnie poświęca się ogień oraz przygotowuje i zapala paschał, który ma być symbolem samego obecnego wśród nas Chrystusa w Jego wydarzeniu Męki i Zmartwychwstania. Najpierw celebrans żłobi na paschale rylcem krzyż - znak męki Pańskiej, następnie nad- i pod nim greckie litery Alfa i Omega, zaczynającą i kończącą alfabet (oznaczają tu Przedwieczne istnienie Chrystusa jako Boga i Jego Przyjście w Chwale na zakończenie dziejów świata), wreszcie cyfrę bieżącego roku (wyraża aktualność Mysterium Pańskiego, Jego nieustającą obecność i oddziaływanie wśród nas, oraz panowanie Chrystusa nad czasem). Przy tej czynności celebrans wypowiada słowa, które ją symbolicznie wyjaśniają: "Chrystus wczoraj i dziś - Początek i Koniec - Alfa i Omega - Do Niego należy czas i wieczność - Jemu chwała i panowanie - przez wszystkie wieki wieków. Amen.". Z kolei zostaje na paschale umieszczone pięć symbolicznych "gwoździ", sporządzonych z czerwonego wosku. Zostają one umocowane na kształt krzyża i symbolizują Chrystusowe rany - a więc pośrednio - Jego przejście przez Mękę. W końcu paschał zostaje zapalony - światło symbolizuje Jego nowe, nieśmiertelne życie. Przy tej czynności celebrans mówi głośno: "Niech światło Chrystusa chwalebnie zmartwychwstałego rozproszy ciemności naszych serc i umysłów.".

Natychmiast rusza procesja w kierunku kościoła. Na czele tej procesji diakon (jeśli jest), poprzedzony tylko przez ministranta z dymiącą kadzielnicą niesie zapalony paschał, następnie podąża celebrans (i duchowieństwo), asysta i wierni. Procesja przystaje trzykrotnie (przy wejściu do kościoła, na jego środku i przed ołtarzem), przy czym diakon śpiewa za każdym razem: "Światło Chrystusa" na co wszyscy odpowiadają: "Bogu niech będą dzięki". Przy każdym kolejnym zatrzymaniu się zapala się od paschału kolejne świece: za pierwszym razem tylko celebrans (i koncelebransi), następnie ministranci (i część wiernych), wreszcie wszyscy wierni. Po świątyni rozlewa się morze światła, wszyscy stoją w swoich miejscach z zapalonymi świecami - znakiem czuwania i wspólnoty z całym Kościołem, jednocześnie zaś symbolem oświecenia, które zostało nam udzielone w naszym Chrzcie.

Diakon prosi celebransa o błogosławieństwo, po czym rozpoczyna śpiew Orędzia Paschalnego (Exsultetu). Ten prastary śpiew, potwierdzony przez źródła już w wieku IV, rozwinął się ze śpiewu pochwalnego na cześć światła, śpiewanego przy jego zapalaniu na początku wieczerzy. Taki śpiew znali już Izraelici na początku wieczerzy szabatowej i paschalnej, z pewnością śpiewano podobny śpiew we wspólnocie chrześcijańskiej, zapalając światło u początku wspólnego czuwania przed Niedzielą i na początku Nocy Paschalnej. Światło miało oczywiście znaczenie przede wszystkim praktyczne: rozpraszając ciemności umożliwiało odczytywanie tekstów czytań i modlitw podczas celebracji. Religijna interpretacja jego symboliki narzuciła się chrześcijanom sama: Chrystus powiedział o Sobie: "Ja jestem światłością świata", On jest Światłem-Słońcem, które wzeszło z wysoka (Łk 1, "Benedictus"). Kiedy więc zapala się światło, tym samym głosi się chwałę Boga, Stworzyciela wszelkiej światłości i Jego Syna, który oświecił świat Swoim przyjściem, Swoją nauką i blaskiem swego Zmartwychwstania. Do dziś Kościoły Wschodnie rozpoczynają swe Liturgie wieczorne od śpiewania pochwały światła przy zapalaniu pierwszej świecy. Rzecz jasna, u początku najważniejszej z Wigilii - Nocy Paschy - chciano owo dziękczynienie wyrazić szczególnie uroczyście, dlatego z biegiem czasu rozwijano i upiększano ten śpiew pochwalny. Znalazła w nim swe odbicie cała wspaniała teologia najświętszej nocy. Exsultet z jednej strony ma wyraźny charakter dziękczynienia, z drugiej zaś wykazuje liczne motywy anamnetyczne, to znaczy akcentuje w swym tekście jedność i aktualność Bożego Dzieła Zbawienia w całej historii ludzkości i opisuje je (zgodnie z zasadą Liturgii Eucharystycznej: "tu i teraz") w czasie teraźniejszym - stąd możemy mówić o jego pokrewieństwie w stosunku do Modlitwy Eucharystycznej. Wraz z przesunięciem akcentu Liturgii nocy Paschalnej na Zmartwychwstanie Chrystusa, także tekst Exsultetu doznał z czasem kilku uzupełnień i zmian, możemy jednak pomimo to wyczytać z treści jego najstarszej warstwy wiele wyraźnych stwierdzeń, wskazujących na integralne rozumienie całej celebracji paschalnej jako jedności. Do dziś zachowało się osiem pełnych tekstów lub fragmentów różnych exsultetów. Ten, który śpiewamy w naszych kościołach, nosi nazwę gallikańskiego i powstał na terenie Galii w początku wieku V, pod wpływem teologii św. Ambrożego. Przyjrzyjmy się krótko tekstowi tego Orędzia i obecnym w nim elementom teologii paschalnej:

Orędzie rozpoczyna Prolog ("Weselcie się już ...pochwałę tej świecy"), składający się z triumfalnego Wezwania całego świata do radości z powodu "zwycięstwa...wielkiego Króla", oraz ze zwróconej do wszystkich zgromadzonych osobistej Apologii (prośby o modlitwę wstawienniczą) samego śpiewającego, aby "mógł godnie wyśpiewać pochwałę tej świecy". Już w tej pierwszej części pojawia się typowe dla Exsultetu przeciwstawienie światłości i mroku, przy czym jasność kojarzona jest jednoznacznie z osobą Chrystusa i Jego triumfem: "...ziemio...oświecona jasnością Króla wieków". Tekst Exsultetu stawia uczestników Liturgii w bardzo szerokim gronie: nie tylko ta zgromadzona wspólnota, lecz cały Kościół, Matka nasza, raduje się tej nocy wraz z niebem i ziemią.

Od prefacyjnego wezwania: "Pan z wami...w górę serca...dzięki składajmy" rozpoczyna się część dziękczynna Exsultetu. Przedstawianym w prefacji Exsultetu motywem tego dziękczynienia jest Pascha Jezusa Chrystusa. W tej właśnie części dochodzi do głosu najbardziej pierwotna teologia paschalnej nocy, opierająca się o typiczne obrazy Wyjścia z Egiptu - Paschy Izraela: "Oto są bowiem święta paschalne, w czasie których zabija się prawdziwego Baranka, a Jego krew poświęca domy wierzących".

W sposób niemal niedostrzegalny prefacja przechodzi w anamnezę (uobecniające wspomnienie zbawczych wydarzeń). Anamneza Exsultetu "zbiera" w świętowaniu nocy paschalnej całą Historię Zbawienia, streszczoną za pomocą jej najważniejszych wydarzeń. Przeplata się to, co się stało, z tym, co się dzieje, a pod wszystkim tym stoi wspólny mianownik: "ta noc" - tu i teraz. "Jest to ta sama noc, w której niegdyś ojców naszych, synów Izraela, wywiodłeś z Egiptu... Jest to zatem ta noc, która... rozproszyła ciemności grzechu, a teraz ta sama noc uwalnia wszystkich wierzących w Chrystusa... od mroku grzechów, do łaski przywraca i gromadzi w społeczności świętych. Tej właśnie nocy Chrystus, skruszywszy więzy śmierci, jako zwycięzca wyszedł z otchłani." W następujących zdaniach, rozpoczynających się od wykrzyknikowych wprowadzeń "O", w pięknych obrazach ukazany zostaje paradoks Wcielenia i Paschy Chrystusa: "O jak niepojęta Twoja miłość - aby wykupić niewolnika, wydałeś swego Syna. O zaiste konieczny był grzech Adama, który został zgładzony śmiercią Chrystusa. O szczęśliwa wina, skoro ją zgładził tak wielki Odkupiciel... O tej nocy napisano: a noc jako dzień zajaśnieje..." Dzieło Chrystusa jest skuteczne i dzisiaj pośród nas, ono oddziaływuje po wszystkie czasy. W miejscu, w którym Modlitwa Eucharystyczna wzywa mocy Bożej dla uświęcenia Darów (epikleza) Exsultet opisuje moc Bożą, spływającą na świat i uświęcającą go za przyczyną Paschy Pana: "Uświęcająca siła tej nocy oddala zbrodnie, z przewin obmywa, przywraca niewinność upadłym a radość smutnym, rozprasza nienawiść, usposabia do zgody i ugina potęgi".

Paralelnie do ofiarowania Modlitwy Eucharystycznej Exsultet składa Bogu uwielbienie Kościoła w symbolu płonącej świecy: "W tę noc pełną łaski, przyjmij, Ojcze święty, wieczorną ofiarę uwielbienia, którą Ci składa Kościół święty, uroczyście ofiarując przez ręce swoich sług tę świecę...". Po krótkim fragmencie, wyjaśniającym symbolikę światła świecy (będącym zaledwie pozostałością dłuższej starożytnej "pochwały świecy", i "pochwały pszczoły" które jako niekonieczne w tym miejscu usunęła liturgiczna odnowa), Exsultet powraca do wyśpiewywania chwały tej najświętszej nocy, streszczając jakby jej istotę: "O zaiste błogosławiona noc, w której się łączy niebo z ziemią, sprawy ludzkie ze sprawami boskimi". Następuje prośba o udzielenie świecy paschalnej trwałego płomienia (w obrazie tym większość interpretatorów w historii widziało prośbę o trwałe owoce duchowe świętowania nocy paschalnej dla wszystkich uczestników celebracji), po niej zaś inwokacja o powtórne Przyjście Pana i ostateczne dopełnienie Dziejów Zbawienia, która przechodzi w formę doksologii (uroczystego, uwielbiającego Boga zakończenia): "Niech ta świeca płonie, gdy wzejdzie słońce nie znające zachodu: Jezus Chrystus, Twój Syn Zmartwychwstały, który oświeca ludzkość swoim światłem i z Tobą żyje i króluje na wieki wieków". Uroczyste, potrójne "Amen" zgromadzonego ludu kończy i potwierdza treść orędzia.


LITURGIA SŁOWA WIGILII PASCHALNEJ


Po odśpiewaniu Exsultetu gasi się świece, wszyscy siadają i celebrans wprowadza do Liturgii Słowa. Także i w tym wprowadzeniu wzorcowym zaakcentowana jest wzajemna jedność Śmierci i Zmartwychwstania Chrystusa jako Dzieła Paschalnego:".....Chrystus przez swoją śmierć i zmartwychwstanie dał nam nowe życie. Módlmy się, aby Pan Bóg dał nam pełny udział w paschalnym dziele zbawienia". Rozpoczyna się właściwa Wigilia: Czuwanie, na które składają się czytania, psalmy i modlitwy. Liturgia Słowa Nocy Paschalnej składa się z dziewięciu czytań biblijnych (7 ze Starego i 2 z Nowego Testamentu), przy czym pierwszych siedem następuje w tradycyjnym schemacie kolejnych "bloków" treściowych, na które składają się zawsze w kolejności: 1. czytanie, 2. psalm, 3. chwila skupienia i 4. zamykająca modlitwa. W czytaniach przedstawiona jest w swych najważniejszych wydarzeniach starotestamentalna Historia Zbawienia (Stworzenie, Abraham, Wyjście z Egiptu) i proroctwa, odnoszące się do odnowy Przymierza. Psalmy podkreślają i reflektują główną myśl czytania, przez co nabierają często charakteru głębokiej medytacji nad Słowem Bożym. Modlitwa, kończąca blok, stanowi pomost między starotestamentalnymi tekstami a ich chrześcijańską interpretacją, "odczytuje" ich znaczenie na nowo w pośrodku słuchającego ich chrześcijańskiego Zgromadzenia - nowego ludu Boga, "bogatszego" od Izraela o doświadczenie Paschy Chrystusa. Dopiero więc uważne prześledzenie całego bloku, od czytania po modlitwę, umożliwia pełne odczytanie jego orędzia, skierowanego do zgromadzonych uczestników Liturgii. Poniżej przedstawimy w skrócie interpretację czytań starotestamentalnych:

Po zakończeniu czytania Epistoły wszyscy powstają, celebrans zaś uroczyście intonuje potrójne "Alleluja", które wierni powtarzają. Ten radosny okrzyk uwielbienia Boga (hebr. "Chwalmy Jahwe"), śpiewany po raz pierwszy od ponad czterdziestu dni, tym bardziej wprowadza podniosłą, świąteczną atmosferę w Zgromadzenie. Aklamacja ta i dołączony do niej psalm pochwalny sławi wielkie Dzieła Pana, którego "prawica moc okazała", który w Zmartwychwstaniu Chrystusa dokonał największego cudu i darował wszystkim ludziom gwarancję nieśmiertelności. "Nie umrę, ale będę żył i głosił dzieła Pana". Uroczysty śpiew tego psalmu, wyśpiewując chwałę zwycięskiego, wywyższonego Jezusa: "kamień odrzucony przez budujących stał się kamieniem węgielnym" jest wprowadzeniem do proklamacji Ewangelii, szczytowego punktu Liturgii Słowa.

Ewangelia nie mówi bezpośrednio o fakcie Zmartwychwstania, którego żaden z ludzi nie oglądał. Radosna Nowina dzisiejszej nocy przekazuje świadectwo pustego grobu na dowód, że Pan powstał. On spełnił przepowiednie proroków, wypełnił własne zapowiedzi i przeszedłszy poprzez Mękę chwalebnie powstał, aby żyć na wieki. W Nim okazała się do końca potęga Boga, który ma moc nad życiem i śmiercią, który ze śmierci potrafi odrodzić nowe życie. W Nim cała ludzkość otrzymuje owoce tego Zwycięstwa.

Ostatnim elementem celebracji Słowa Bożego jest homilia, która powinna wyjaśnić wiernym konsekwencje zwycięskiej Paschy Chrystusa dla ich chrześcijańskiego życia. Całe życie włączonych w Chrystusa ma odtąd charakter paschalny, to znaczy jest nieustannym przechodzeniem od tego, co stare do Nowego, od własnych słabości do zwycięstwa nad sobą, od obojętności i rezygnacji do nadziei. Odtąd On jest ich Drogą. Przyjęcie Chrztu nie jest przecież jednorazowym aktem, lecz narodzeniem do życia, oddanego Bogu, postawieniem u początku drogi, którą On dla człowieka wybrał, powołaniem do świętości i wierności Przymierzu.

 

LITURGIA CHRZCIELNA WIGILII PASCHALNEJ



W tę noc paschalną wspólnoty chrześcijańskie jako Kościół-Matka od niepamiętnych czasów włączały swe nowe dzieci do Ciała Chrystusowego. Po uroczystym ogłoszeniu Zmartwychwstania Chrystusa i początku Nowego i wiecznego Przymierza Boga z ludzkością następuje moment przystąpienia do tego Przymierza kolejnych "wybranych". Liturgia Chrzcielna rozpoczyna się od procesji do chrzcielnicy (jeśli jest ona możliwa). Następnie celebrans wzywa wszystkich wiernych do modlitwy za tymi, którzy mają być ochrzczeni.

Następuje śpiew Litanii do Wszystkich Świętych. Kościół chrześcijański wzywa nad swymi nowymi dziećmi wstawiennictwa tych, którzy w blasku cnoty i dobrego świadectwa przeszli przez życie i już cieszą się wieczną wspólnotą z Bogiem. Prosi ich, by wyjednali tym, którzy rozpoczynają swą drogę ku Bogu łaskę wierności Przymierzu, wytrwania w dobrym. Nie sposób wymienić w litanii wszystkich świętych uczniów Chrystusa - ich liczba - znanych i nieznanych - jest niepoliczona. Zostają przeto przywołane postacie najbardziej znane, reprezentujące wszystkie stany i okresy historii chrześcijaństwa: głosicieli Ewangelii, męczenników, pasterzy i dziewice, zakonników i Doktorów Kościoła, a także innych chrześcijan, spełniających swe powołanie w świecie, których życie zabłysło blaskiem szczególnego świadectwa. Przy chrzcielnicy stają nie tylko obecni w świątyni wierni: w tym miejscu i w tym momencie, w którym wspólnota wierzących rodzi Bogu nowe dzieci, obecni są duchowo wszyscy jej członkowie. Jeśli droga do chrzcielnicy jest dłuższa, można litanię śpiewać podczas procesji, na której czele niesie się paschał. W ten sposób staje się owa procesja symbolem całej drogi Kościołów poprzez wieki, drogi którą kroczyli w nich niezliczeni Święci, drogi, na której staną za chwilę nowo ochrzczeni. Pod koniec litanii śpiewa się szczególne wezwania o uświęcenie wody chrzcielnej i obdarzenie łaską Bożą katechumenów.

Następnie celebrans śpiewa nad wodą chrzcielną modlitwę konsekracyjną, która ma formę prefacji. We wspaniałych obrazach ukazana jest w nich rola symbolu wody w dziejach zbawienia: symbolu zmazania grzechu (potop), wybawienia (Morze "Czerwone"), i narodzin Kościołów (wody z boku Chrystusa). Pod koniec tej modlitwy, przywołującej Dzieła Zbawcze w Historii Świętej, następuje epikleza (prośba o uświęcenie wody mocą Ducha Świętego), "...aby wszyscy przez Chrzest pogrzebani razem z Chrystusem w śmierci, z Nim też powstali do nowego Życia." Prośbie tej towarzyszy gest zanurzenia paschału w wodzie, mający unaocznić zstąpienie łaski, mocy Bożej na nią i na tych, którzy będą nią ochrzczeni. Kościół wierzy bowiem, iż kiedy wzywa Imienia Bożego nad kimś lub nad czymś (jak nad darami eucharystycznymi), dokonuje się na pewno faktyczne wylanie łaski Boga i uświęcenie Jego mocą.

Po wspólnym odśpiewaniu aklamacji "Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu..." następują Obrzędy Chrztu: wyrzeczenie się szatana i wszelkiego grzechu, wyznanie wiary (czynią to rodzice i chrzestni w imieniu dzieci) i samego obrzędu sakramentalnego. Jeśli są dorośli kandydaci do Chrztu, zostają oni zaraz po udzieleniu tego sakramentu także bierzmowani.

Kiedy obrzęd chrzcielny dobiegnie końca, wszyscy stojąc i trzymając w rękach zapalone świece (znak swego "oświecenia" poprzez Chrzest) odnawiają przyrzeczenia chrzcielne. Po wprowadzeniu celebransa następuje ten sam dialog, który ma miejsce przed każdym udzieleniem chrztu: obecni wyrzekają się wszystkiego, co sprzeciwia się Bogu i wyznają swoją wiarę w Niego, Stworzyciela świata, w Jego umęczonego i Zmartwychwstałego Syna Jezusa, w Ducha Świętego, w Kościół, odpuszczenie grzechów, zmartwychwstanie umarłych i życie wieczne. Ten moment Liturgii Chrzcielnej ma ogromne znaczenie dla każdego chrześcijanina. Każdy niemal z nas został bowiem ochrzczony jako małe dziecko, kiedy nie mógł jeszcze świadomie wyznać swojej wiary. W naszym imieniu wyrazili wolę Chrztu nasi rodzice, kierując się swoją własną wiarą i pragnieniem tego, co najlepsze dla nas. Tej nocy wierni stoją przed Bogiem jako świadomi ludzie, którzy mogą sami określać swój światopogląd i sami wybierać swoją drogę. Dlatego udzielają jeszcze raz odpowiedzi na te same pytania, w ten sposób świadomie i z własnej woli odnawiając (co roku) przyrzeczenia swojego Chrztu, odnawiając więzy Przymierza, które każdego z nich łączy z Bogiem. W tę noc paschalną, w którą przypominają sobie całą Historię Zbawienia, a w znakach Liturgii aktualizuje się ona w pośrodku ich Zgromadzenia, odpowiadają Bogu swoim "Wierzę" jak co Niedzielę w mszalnym "Credo". Teraz czynią to jednak w atmosferze szczególnej wdzięczności, świadomi wszystkiego, co On dla nich uczynił. Jako widzialny znak odnowienia przyrzeczeń chrzcielnych celebrans, przechodząc przez kościół kropi cały lud poświęconą wodą, mającą przypominać moment Chrztu Świętego - chwilę zawarcia Przymierza. W tym czasie śpiewana jest pieśń "Com przyrzekł Bogu przy Chrzcie raz" lub inna, o podobnej treści.

Na zakończenie tej części Liturgii nowo ochrzczeni zajmują swoje miejsca pośród zgromadzonej wspólnoty i następuje Modlitwa Powszechna, w której prośbach należy szczególnie uwzględnić wszystkich, którzy tej nocy zostali włączeni do Kościoła.

 

 LITURGIA EUCHARYSTYCZNA WIGILII PASCHALNEJ

 


Po przyniesieniu darów do ołtarza i obrzędach przygotowania celebrans odmawia Modlitwę nad darami. Jej treść akcentuje paschalne pochodzenie Eucharystii i wyraża wiarę w jej wzmacniające i uświęcające skutki w życiu wierzących: "...spraw, aby Ofiara, która wzięła początek w misterium paschalnym, stała się dla nas lekarstwem na wieczność. Przez Chrystusa...".

Modlitwę Eucharystyczną otwiera Prefacja - wezwanie do dziękczynienia i przedstawienie wielkich Dzieł Bożych, które są jego motywem. Prastary tekst Prefacji, która powstała jeszcze za czasów jedynej, nocnej celebracji paschalnej odbija starożytną teologię tej jednej nocy, w której obchodzono zarówno Śmierć, jak i Zmartwychwstanie Chrystusa: "...abyśmy zwłaszcza tej nocy głosili Twoją chwałę, gdy Chrystus został ofiarowany jako nasza Pascha. On bowiem jest prawdziwym Barankiem, który zgładził grzechy świata. On przez swoją śmierć (dosłownie w tekście łacińskim: "umierając" - "moriendo") zniweczył śmierć naszą i zmartwychwstając przywrócił nam życie. Dlatego pełnią łask paschalnych radują się wszystkie ludy na całej ziemi...". Za pomocą starożytnej typologii Baranka zabitego, a przecież żyjącego (porównaj Apokalipsa Jana, 5) zostaje wiernym u początku Uczty Paschalnej jeszcze raz ukazany centralny punkt nocnego świętowania, centralne wydarzenie chrześcijańskiej wiary w ogóle. To Jego Pascha uczyniła nas wspólnotą odkupionych, Jego Pascha jest źródłem i początkiem naszej wiary i naszego życia, Jego Pascha gromadzi nas dzisiaj w radosnym świętowaniu. Po przypomnieniu sobie i uobecnieniu w Liturgii Słowa całej Bosko-ludzkiej historii, odnowiwszy nasze Przymierze z Bogiem, teraz wierni w dziękczynieniu rozpoczynają uczestnictwo w Chrystusowej Wieczerzy i w ten sposób, jednocząc się z Nim, stają się współuczestnikami Jego oddania się Ojcu. Jego Pascha staje się także ich Paschą z Nim.

W Modlitwie Eucharystycznej tej nocy dwa specjalnie dołożone fragmenty przypominają o jej wyjątkowym charakterze: wspomnienie tajemnicy dnia (ME II i III) mówi o "uroczystym obchodzeniu świętej nocy Zmartwychwstania naszego Pana Jezusa Chrystusa" (żal, że nie ma tu mowy o całym wydarzeniu paschalnym), zaś wstawka w modlitwach wstawienniczych anafory włącza do prośby za Kościół tych, "których odrodziłeś z wody i Ducha Świętego, udzielając im odpuszczenia wszystkich grzechów". Ponadto szczególnie aklamacja po Przeistoczeniu (wszystkie, formy, najbardziej wymowna jednak, może przez swą lakoniczność, forma IV: "Chrystus umarł, Chrystus zmartwychwstał, Chrystus powróci") oraz anamneza Eucharystyczna ("wspominając, Boże zbawczą mękę Twojego Syna, jak również cudowne Jego zmartwychwstanie i Wniebowstąpienie, oraz czekając na powtórne Jego przyjście...") wiążą uwagę świętujących przy wydarzeniu Przejścia Pana.

Wprowadzenie do Modlitwy Pańskiej, otwierające obrzędy Komunii interpretuje "Ojcze Nasz" jako prośbę odkupionych, pojednanych przez Chrystusa z Bogiem dzieci Przymierza, skierowaną do ich kochającego Ojca w niebie: "Nazywamy się dziećmi Bożymi i nimi jesteśmy, dlatego ośmielamy się mówić:...". Prośba o pokój z kolei ukazuje go jako dar Zmartwychwstałego Pana: "...w dniu zmartwychwstania pozdrowiłeś uczniów słowami: pokój wam...". Jako największy dar paschalny Jezusa wymieniony jest jednak Duch Święty, który wszystkich wierzących w Niego jednoczy we wzajemnej miłości w jeden lud Boży: "...Boże, tchnij w nas Ducha Twojej miłości i w swojej dobroci zjednocz wszystkich, których posiliłeś wielkanocnym sakramentem".

Cała atmosfera obrzędów Liturgii Eucharystycznej, a także wielokrotnie same ich teksty podkreślają jej (obok Chrztu) charakter sakramentu paschalnego. W niej to bowiem umacnia się i pogłębia nieustannie związek chrześcijanina z Jezusem Chrystusem, z Jego całym Dziełem Odkupienia, w niej, z Jego posłuszeństwa Ojcu czerpie siły do swego wzrostu i rozwoju owo niewidzialne, a przecież decydujące o wszystkim nowe życie duchowe, zapoczątkowane we Chrzcie.

 

SYMBOLIKA WIGILII PASCHALNEJ


Został wydany specjalny list Stolicy Apostolskiej, który zwraca uwagę na to, że właściwe przeżycie Świąt Paschalnych ma ogromne znaczenie katechetyczne, bowiem symbole liturgiczne związane z tymi obchodami wyrażają naszą wiarę, więcej: wrażają to, co stanowi istotę chrześcijaństwa.

Kilka razy użyto tu sformułowania "święta paschalne", czy też "trzy dni paschalne". Co oznacza określenie "Święta Paschalne"? Wielu z nas odpowiedziałoby, że chodzi tu o Święta Wielkanocne. Jest to odpowiedź słuszna. Określenie "pascha" jest używane jedynie w języku kościelnym. Co oznacza słowo "pascha"? W języku hebrajskim znaczyło ono tyle, co przejście. Historia zbawienia mówi o wielu takich paschach (przejściach):

Pascha stworzenia - przejście z nie-istnienia do istnienia całego świata opisane na pierwszych stronicach Biblii,

Pascha Izraela - przejście Hebrajczyków z niewoli egipskiej do Ziemi Obiecanej ukazane w obrazie przejścia synów Abrahama przez Morze Czerwone. Ta ucieczka z Egiptu poprzedzona została przejściem anioła śmierci zabijającego wszystkich pierworodnych w domach prześladowców. Na pamiątkę tamtej nocy Żydzi obchodzili i do dziś obchodzą swoją największą uroczystość religijną.

Pascha Chrystusa - przejście Zbawiciela ze śmierci do życia w tajemnicy Jego Śmierci i Zmartwychwstania. Warto przypomnieć, że Chrystus został ukrzyżowany w Wigilię Paschy żydowskiej w świętym mieście Jerozolimie.

Pascha chrześcijanina - przejście z niewoli grzechu i szatana do wolności dzieci Bożych dzięki zasługom Chrystusa wysłużonych w tajemnicy Jego paschy. W tę tajemnicę paschy-przejścia chrześcijanin wchodzi przez chrzest.

W tym dokumencie dużo częściej stosuje się określenie Wielkanoc zamiast określenia Pascha i są to nazwy równoznaczne. Warto zauważyć, że polskie określenie Świąt Zmartwychwstania mówi o Wielkanocy, czyli Wielkiej Nocy. Jest to nawiązania do myśli, która odnowionej posoborowej liturgii jest bardzo bliska. List Stolicy Apostolskiej mówi bowiem, że chrześcijańskie Święta Paschy zaczynają się na wzór żydowskiej nocy paschalnej nocnym czuwaniem na cześć Pana, czyli Wigilią Paschalną. Obrzędy tej uroczystej modlitwy Kościoła nie mogą się rozpocząć zanim nie zapadnie noc. Ta myśl autorom Listu jest szczególnie droga, chodzi bowiem o czytelność znaków, by nie były to niby-znaki, bo Chrystus zmartwychwstał naprawdę i nasza wiara w Jego Zmartwychwstanie nie może być na niby. Obrzędy Wigilii Paschalnej składają się z czterech części, z którymi wiążą się symbole życia, najprostsze i jednocześnie najgłębsze:



Ogień - Ogień bywa żywiołem niszczycielskim, ale jednocześnie ogrzewając pozwala przetrwać chłód, a także oświetla ciemność nocy. Ogień w Biblii był też znakiem objawienia się Boga, który ukazał się Mojżeszowi w krzaku gorejącym i zstąpił w osobie Ducha świętego na Maryję i Apostołów w dniu Pięćdziesiątnicy. Ten symbol może być w rzeczywistości ukazany w trakcie trwania Wigilii Paschalnej, jeśli zaczyna się ona w ciemności, jeśli ogień istotnie rozświetla noc, jeśli wnoszony do ciemnego kościoła paschał i trzymane przez wiernych świece dają naprawdę światło. Z mojej praktyki katechetycznej wiem, że ten obrzęd sprawowany po zmierzchu zapadał bardzo głęboko w pamięć nawet tych ludzi, którzy nie bardzo czuli się związani z nadprzyrodzoną rzeczywistością Kościoła, a byli raczej katolikami z tradycji, czy z rozpędu. Po przeżyciu tej liturgii łatwiej im było zrozumieć sens "bycia w Kościele". Uzupełnieniem tej głębokiej w wymowie liturgii światła jest starożytny hymn Exultet opowiadający o Wielkiej Nocy Paschy Chrystusa, której uświęcająca siła "oddala zbrodnie, z przewin obmywa, przywraca niewinność upadłym, a radość smutnym, rozprasza nienawiść, usposabia do zgody i ugina potęgi"
 


Słowo Boże - Jest ono przede wszystkim stwórcze. Mówi o tym opis stworzenia świata opisujący pierwszą paschę- przejście z nie-istnienia do istnienia. Czytania, których w tę noc jest bardzo wiele, wiodą nas przez całą historię zbawienia, poprzez Abrahama, przejście Hebrajczyków przez Morze Czerwone, teksty prorockie zapowiadające odnowienie przymierza Boga z Jego ludem, aż po opis radości poranka wielkanocnego. Kościół śpiewa radosne "Chwała na wysokości Bogu", biją wszystkie dzwony, bo Chrystus rzeczywiście zmartwychwstał, pokonał śmierć, piekło i szatana.

Woda - Dla ludzi żyjących na skraju pustyni woda była czymś podstawowym. My, żyjący w czasach rozmaitych klęsk ekologicznych, tę wymowę wodę coraz lepiej rozumiemy. Woda nie jest tylko czymś, co obmywa z brudu, woda jest konieczna do życia, daje życie, bez niej życie jest niemożliwe. Wigilia Paschalna w starożytnym Kościele była czasem udzielania chrztu, jako że chrzest to pascha chrześcijanina, czyli jego pierwsze i podstawowe przejście z królestwa szatana do Królestwa Bożego. Dlatego w po wezwaniu świętych w tę noc poświęca się wodę, kropi się nią wierzących, którzy, trzymając zapalone (najlepiej swoje od chrztu) świece uroczyście odnawiają przyrzeczenia chrzcielne: wyrzekają się szatana i wyznają wiarę w Boga.

Chleb - Ten zwyczajny pokarm przez Chrystusa przemienia się w Jego chwalebne i zmartwychwstałe Ciało. W ten sposób chrześcijanie biorą udział w tajemnicy Paschy Chrystusa, Jego przejścia ze śmierci do życia.

Noc czuwania, Święta i Wielka Noc Zmartwychwstania kończy się o świcie niedzieli radosnym i triumfalnym pochodem uczniów Chrystusa - procesją rezurekcyjną. Kogoś może szokować porównanie do pochodu, bo mamy bardzo złe skojarzenia pochodzące z czasów totalitaryzmu marksistowskiego. A przecież procesja to radosny orszak wzorowany na triumfach zwycięzców starożytnych. Naszym Panem i Wodzem jest w tym orszaku Zmartwychwstały Król Życia


WIGILIA PASCHALNA



Liturgia Światła

Po zapadnięciu nocy, ( według czasu żydowskiego jest to już niedziela), Kościół gromadzi się aby sprawować najważniejszą mszę w ciągu całego roku, która nazywa się Wigilią Paschalną. Lud gromadzi się przed kościołem aby tam kapłan poświęcił ogień i zapalił ogromną świecę zwaną Paschałem, symbolizującą Zmartwychwstałego Chrystusa. Na Paschale znajdują się charakterystyczne symbole: krzyż, pięć ziaren kadzidła (pięć ran Chrystusa), pierwsza i ostania litera alfabetu greckiego (Alfa i Omega Chrystus jest wieczny) i bieżący rok ( Chrystus jest teraz). Podczas procesji do kościoła wierni zapalają od Paschału przyniesione świece ( najlepiej od chrztu) aby w ten sposób rozproszyć ciemności panujące w kościele, które symbolizują śmierć i nasze grzechy. Po dojściu do ołtarza zapala się w kościele wszystkie światła i kapłan śpiewa najpiękniejszy hymn kościelny który nazywa się Orędzie Paschalne (Exultet).

Liturgia Słowa
 


Następnie sprawowana jest Liturgia Słowa podczas której czytanych jest aż 9 fragmentów Pisma Świętego opisujących historię zbawienia od Stworzenia świata, poprzez ofiarę Abrachama, ucieczkę z Egiptu, proroków aż do Zmartwychwstania Pana Jezusa. Po ostatnim czytaniu ze Starego Testamentu, podczas śpiewu "Chwała na wysokości" w kościele biją wszystkie dzwony. i zapalane są świece na ołtarzu. Ewangelię poprzedza uroczyste "alleluja" które w liturgii nie było używane od Środy Popielcowej.



Liturgia Chrzcielna

Następną częścią mszy jest Liturgia Chrzcielna (wody), . Na początku wzywamy wstawiennictwa naszych świętych patronów śpiewając Litanię do Wszystkich Świętych. Poświęcona jest woda chrzcielna w której Kapłan zanurza paschał. Trzymając w rękach zapalone Świece, odnawiamy swoje przyrzeczenia chrzcielne (i udzielany jest chrzest). Kapłan kropi wiernych wodą chrzcielną aby w ten sposób przypomnieć nam naszą paschę chrześcijanina.


Liturgia Eucharystii

Po Liturgii Eucharystii - w nocy - ma miejsce Procesja Rezurekcyjna, w czasie której ogłaszamy całemu światu, że "Pan Zmartwychwstał", podobnie jak niewiasty, które idąc do grobu skoro świt, zastały go pustym. O tym fakcie z wielkim przejęciem doniosły Apostołom.








 











 

 

 

Nowa strona 1